Natura rzeczywistości

Napisałem to w komentarzu, ale trudno go znaleźć, więc zamieszczam jako post.

Obiektywna rzeczywistość jest naszym wyobrażeniem, abstrakcją, nie mamy do niej bezpośredniego dostępu więc pracowicie konstruujemy naukowe teorie, ale jak widać po problemach unifikacji fizyki i modelach kosmologicznych nadal nie mamy dobrego modelu świata. W tym roku pojawił się test pokazujący, że wspólny opis tego samego eksperymentu przez dwóch obserwatorów nie jest możliwy. Ta praca
https://advances.sciencemag.org/content/5/9/eaaw9832 (oryignał)
doczekała się wielu komentarzy, tu krótkie omówienie:
https://sciencebulletin.org/quantum-observers-may-be-entitled-to-their-own-facts/

Dotychczas szukaliśmy intersubiektywnego opisu świata, czyli takiego, na który się wszyscy zgadzamy, w którym możliwa jest interpretacja obserwacji prowadząca do tych samych wniosków. Mechanika kwantowa na to nie pozwala, każdy obserwator ma swój własny opis świata, który nie daje się w pełni uzgodnić z innymi obserwatorami. To jedynie oznacza, że dany obserwator może wiedzieć o świecie tylko tyle, ile wynika z jego obserwacji. Takie probabilistyczne rozumienie mechaniki kwantowej, zwane QBismem, np.
https://www.wikiwand.com/en/Quantum_Bayesianism
pojawiało się już wcześniej, ale po raz pierwszy mamy eksperymenty, które na to jednoznacznie wskazują. Są to jednak zbyt techniczne zagadnienia by je tu szczegółowo dyskutować, ludzie piszą grube książki na ten temat. QBism wydaje się dobrą propozycją interpretacji ostatnich rezultatów.

Czy to coś zmienia na poziomie ludzkiego doświadczenia? Subiektywna perspektywa wynika z naszego sposobu przeżywania świata, a ten zależy od zmysłów i nie dostrzegamy w nim dziwnych efektów obserwowanych na poziomie kwantowym. Polecam książki Olivera Sacksa, który wyszukuje ciekawe przypadki neurologicznych lub psychiatrycznych zaburzeń, które zmieniają świat człowieka. Uzgodnienie intersubiektywnej interpretacji rzeczywistości nie do końca jest jednak możliwe, bo to by wymagało identycznych mózgów i procesów w nich zachodzących. Sacks opisuje przykłady osób niewidomych upierających się, że widzą, lub sparaliżowanych twierdzących, że poruszają bezwładną kończyną. To drastyczne przykłady, jednakże u ludzi zdrowych widać też znaczne różnice w postrzeganiu i interpretacji tych samych zdarzeń.

About wduch

Google: W. Duch
This entry was posted in Meta - objaśnienia, Świadomość and tagged , . Bookmark the permalink.

10 Responses to Natura rzeczywistości

  1. johnyrock7 says:

    Pytanie! Kto patrzy w mózgu?
    Mam ostatnio takie przemyślenia na temat świadomości. Dochodzę do pewnego dysonansu poznawczego.
    Subiektywnie mamy wrażenia, doznania, qualie. Postrzegamy je w naszym umyśle, podobnie jakbyśmy byli zamknięci razem z nimi w jednym pokoju. Mamy wrażenie bycia obserwatorem oglądającym film, w środku naszej głowy.
    Jednak obiektywnie wiemy że to nie ma sensu. Wrażenia świadome powstają (w dużym uproszczeniu) gdy grupy neuronów synchronizują się ok 40Hz.
    I tutaj pojawia się problem. Poszczególne impulsy i neurony nie tworzą spójnej materii a bardziej system elementów. Neurony składają się z atomów a z tego co wiem to atomy się nie dotykają.
    Gdy patrzymy pod czaszkę widzimy Mózg oraz jego aktywność, jednak subiektywnie, sprawa ma się zupełnie inaczej.
    Subiektywnie: Wrażenie bycia Punktem który patrzy na otaczające go treści świadomości.
    Obiektywnie: Wiele neuronów, synaps, neuroprzekaźniki oraz krótkotrwałe pobudzenia.
    Jak pogodzić te dwie perspektywy? Nie widzimy w mózgu punktu duszy, jednak introspekcja ukazuje nas jako “widza przedstawienia”.
    Oczywiście, korelujemy zmiany aktywności mózgu z zmianami świadomych wrażeń, ale kto patrzy na te wrażenia?
    Kto patrzy w mózgu?
    Nawet jeśli wytłumaczymy poszczególne stany mentalne, specyficzną aktywność neuronów, to dalej nie rozwiązuje problemu tożsamości.
    W Umyśle jestem jeden, lecz pod czaszką kryje się system wielu elementów.
    Jak pogodzić wrażenie bycia punktem między uszami z tym co obserwujemy w laboratorium?
    Te dwie prawdy wyglądają na zupełnie sprzeczne ze sobą. Ale prawdy nie mogą być sprzeczne, z definicji!

    Pozdrawiam!

    • wduch says:

      Tak, to pytanie gnębi ludzi od bardzo dawna. Mistrz Zen Bassui (1327-1387) w “Kazaniu o jednym umyśle”:

      Jeśli chcesz urzeczywistnić swój własny Umysł musisz przede wszystkim wejrzeć w źródło, z którego wypływają myśli. Śpiąc czy pracując, stojąc czy siedząc, głęboko zapytuj siebie: “Czym jest mój własny Umysł?” a rób to z gruntownym pragnieniem rozwiązania tej kwestii. …
      Cóż to za mistrz, który w tej właśnie chwili oczyma widzi barwy a uszami słyszy głosy, który teraz podnosi ręce i rusza stopami? Wiadomo, że są to funkcje naszego umysłu, lecz nikt nie wie dokładnie, na czym one polegają. Można twierdzić, że za tymi działaniami nie kryje się żadne rzeczywiste istnienie i że czynione są one spontanicznie. Można i odwrotnie, utrzymywać, że są to właśnie czynności jakiejś istoty, ale pozostaje ona niewidzialna. …
      Wewnątrz siebie nie znajdziesz żadnego “ja” ani nie odkryjesz nikogo, kto słyszy.

      Nie dało się tego długo zrozumieć, ale teraz widzimy to coraz lepiej. Kto widzi w robocie, który się rozgląda, rozpoznaje twarze i komentuje swoje stany? Napisałem o świadomości dużo w notatkach do wykładu z kognitywistyki więc nie widzę potrzeby by to tu powtarzać.

  2. CheshireCat says:

    Rozumiem, że to separacja obserwatora od reszty świata prowadzi do paradoksów? Istniejemy w sposób nierozdzielny od reszty świata. W takim razie funkcja falowa jest tylko narzędziem matematycznym, którym posługuje się obserwator i nie opisuje obiektywnej rzeczywistości, która jest naszym wyobrażeniem.

  3. CheshireCat says:

    Czy do aktu obserwacji potrzebny jest świadomy obserwator? Wyobraźmy sobie, że obserwatorem jest ośmiornica. Jej wirtualny świat różni się znacznie od naszego wirtualnego świata, który wydaje się wyrazisty nie dlatego, że jest realny, ale dlatego, że jest wirtualny.

    Czy stwierdzenie, że rzeczywistość jest relacyjna albo, że jej fundamentem jest świadomość obserwatora nie jest nadużyciem? Z jednej strony istnienie “relacji” bez obserwatora jest niemożliwe, bo w czyimś umyśle muszą się pojawić. Z drugiej strony określenie “istnieć” nie ma jakiegokolwiek sensu bez świadomego obserwatora.

    Interpretacji jest wiele, ale mają jedną poważną lukę. Są nterpretacjiami opartymi na ludzkiej introspekcji. Ostatecznie prowadzi to do interpretacji: “zamknij się i licz”.

  4. gall says:

    Ten eksperyment odnosi się do paradoksu “przyjaciela Wignera” https://en.wikipedia.org/wiki/Wigner%27s_friend . Inna możliwa interpretacja opiera się na relacyjnym obrazie fizyki kwantowej https://en.wikipedia.org/wiki/Relational_quantum_mechanics

    Można nawet postawić bardziej śmiałą tezę, że nie tylko nie mamy dostępu do obiektywnej rzeczywistości, ale wręcz że w ogóle obiektywna rzeczywistość nie istnieje. Donald Hoffman trochę na ten temat filozofuje https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpsyg.2014.00577/full . Twierdzi, że jedyną realnością jest świadomość, a prawa fizyki kwantowej muszą logicznie wynikać z tego faktu.
    Ciekawi mnie czy takie teorie będą kiedyś częścią oficjalnej teorii naukowej i staną się falsyfikowalne podobnie jak to się właśnie stało z paradoksem Wignera. Widzimy przecież, że rozwój fizyki kwantowej i kognitywistyki coraz wyraźniej wskazuje na udział obserwatora w “kreowaniu” rzeczywistości.

  5. PiratesOfTheCaribbean says:

    Cytat z W.Duch “…a ten zależy od zmysłów i nie dostrzegamy w nim dziwnych efektów obserwowanych na poziomie kwantowym.” Trudno dostrzegać zmysłami efekty kwantowe. Mózg człowieka nie służy do rozwikłania zagadki umysłu, a raczej stanowi organ niezbędny do przetrwania. Natomiast w takich obszarach jak fizyka kwantowa, albo teoria strun z nadzieją szuka się wyjaśnienia licznych zjawisk paranormalnych. Już fakt istnienia wielce tajemniczego zjawiska splątania kwantowego jest pośrednim dowodem na to, że zjawiska anomalne maja naturę kwantową. Obecnie anomalne zjawiska mentalne uważane są za efekty kwantowe w skali makroskopowej. Wielu badaczy jak również wielu fizyków jest skłonnych tak sądzić.

    • wduch says:

      Chyba jednak znikomy procent. Najpierw trzeba by pokazać, że są to rzeczywiste efekty a nie złudzenie, zgarnąć milion dolarów za demonstrację jakiegoś paranormalnego zjawiska od towarzystwa sceptyków. Na rewelacje czekamy już dobre 100 lat ale jakoś ich nie widać. Dlatego szkoda mi czasu na takie rozważania. Proszę pisać do tych fizyków, którzy się tymi zjawiskami zajmują, bo ja akurat żadnego z nich nie znam., ale życzę im powodzenia.

  6. CheshireCat says:

    Dziękuję za obszerną odpowiedź i polecenie książek. Chętnie się z nimi zapoznam. Widziałem kiedyś film dokumentalny o człowieku, który zapominał wszystko, co się działo wokół niego. Był ciągle przekonany, że ma dwadzieścia lat, a w rzeczywistości miał pięćdziesiąt. Pokazanie lustra wywoływało u niego głęboki szok, który szybko mijał. Wystarczyło zaledwie trzydzieści sekund i następował absolutny reset. Po obejrzeniu tego filmu uświadomiłem sobie, że nie ma żadnej duszy, a człowiek jest po prostu skomplikowaną maszyną.

    • wduch says:

      300 lat temu do takich wniosków doszedł David Hartley, angielski lekarz. Nie każdy to dzisiaj rozumie, ale też nie każdy ma okazję do obserwacji neurologicznych lub psychiatrycznych zaburzeń.

Zostaw odpowiedź

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s