Strategia AI

Mamy kolejne spotkanie na wysokim szczeblu na temat strategii AI, a będzie tych spotkań więcej. Ministerstwo Cyfryzacji: 9 listopada br. organizujemy ogólnopolską konferencję pt. „Sztuczna Inteligencja – Polska 2118”, podczas której zaprezentujemy m.in. wyniki naszych prac, ale też chcielibyśmy przeprowadzić szeroką debatę dotyczącą tego zagadnienia. W panelu jest 5 wiceministrów z różnych resortów. Zapewne powstanie międzyresortowy program zamawiany, a plany mamy na 100 lat.

Czy mamy jednak szanse w globalnej konkurencji? W bogatej Holandii, która ma naprawdę dobrą informatykę, piszą:

AI braindrain threatens ‘new generation of scientists’ – DutchNews.nl

90% absolwentów programów AI pracuje w firmach a na uczelniach nie ma kto uczyć. Pozostałe 10% najlepszych ściąga Massachusetts Institute of Technology. W samym Amsterdamie 700 students chciało zrobić magisterium z AI ale było 200 miejsc. Ile mamy w całej Polsce absolwentów w tym obszarze? Czy Ministerstwo Cyfryzacji odpowiedzialne za strategię AI w Polsce zajmie się kształceniem?

Demis Hassabis  założył w 2010 roku Deep Mind, w 2014 roku Google kupił firmę za 500 mln $. W ostatnich artykułach pisze “czemu AI potrzebuje neuronauk”.
Wspomniałem o tym w ostatnim referacie, Artificial intelligence and neurocognitive technologies. PP-RAI 2018, Polish Collaboration for Development of Artificial Intelligence, Poznań 18-19.10.2018.

Ile grup zajmuje się AI/neuro w Polsce? Laboratorium Neurokognitywne, które założyłem parę lat temu, i kto jeszcze?

 

Advertisements

About wduch

Google: W. Duch
This entry was posted in Sztuczna Inteligencja. Bookmark the permalink.

18 Responses to Strategia AI

  1. Bezimienny says:

    Chiny są prawie tak samo wpływowe w AI jak Stany Zjednoczone, dlaczego więc w mediach słyszymy tak mało o chińskich wynalazkach, patentach i odkryciach?

    Czytam tylko o Deepmind, Stanford, MIT, Microsoft, Facebook i tak dalej.
    Czy chińczykom nie udaje się trenować sztucznej inteligencji żeby wygrywała z człowiekiem w grach?

    Dlaczego nie czytamy chińskich podręczników i artykułów do AI?
    Czy Chiny blokują przepływ informacji jak Rosja w czasie zimnej wojny?

  2. Mariusz says:

    Co do kasandrycznych przewidywań dotyczących rozwoju “silnej” sztucznej inteligencji odnoszę wrażenie, że brakuje w nich pewnego elementu. Tym elementem jest – nazwałbym to – “zwrot z ewolucji narzędzia”. O co chodzi?

    Załóżmy, że rozwój sieci neuronowych, metodyk głębokiego uczenia, “słabego” w końcu “silnego” AI, jest niczym innym, jak procesem ewolucji narzędzia, narzędzia którego używanie na osi czasu daje zwrot w postaci bardzo konkretnych korzyści temu, kto tym narzędziem się posługuje, jednak nie powoduje, że to narzędzie samo w sobie zacznie ewoluować w sposób niekontrolowany i wpływać na rzeczywistość w stopniu większym niż sam używający. Można powiedzieć, że używający narzędzia z powodu zwrotu korzyści będzie “zawsze o krok z przodu”.

    Inaczej mówiąc i uogólniając rozwój AI jest procesem, w którym zwrot korzyści z jego realizacji powoduje poszerzanie wiedzy (nowe hipotezy, teorie->wpływ na technologię ect… ), w takim stopniu (i kierunku!), który może wywrócić wszystkie dotychczasowe predykcje, a który spowoduje, że kontrolowanie tego, co nazywa się superinteligentną AI będzie banalnie proste (albo nie będzie to w ogóle konieczne).

    Funkcja noża od wieków nie zmieniła się pomimo ewolucji tego narzędzia, a jego używanie bardziej wpłynęło na rozwój używającego, niż na ewolucję samego noża (zaostrzony kamień -> edycja genomu dzięki CRISPR).

    Czy zna Pan jakieś opracowania? badania? dotyczące “zwrotu z ewolucji narzędzia” w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji?

    Pozdrawiam.

    • wduch says:

      To ciekawa koncepcja ale dla mnie zbyt bliska filozoficznym rozważaniom, a wolę się skupić na konkretnych problemach zastosowań AI w medycynie. Nie uważam pojęcia “superinteligencji” za dobrze zdefiniowane. Są konkretne ograniczenia technik AI, które próbujemy przezwyciężyć, wiele się już udało, rozpoznawanie obrazów jak i diagnozy w niektórych obszarach medycyny są już na poziomie przewyższającym człowieka, ale głębsze rozumienie mechanizmów biologicznych w medycynie nadal gorsze. To są konkretne problemy: jak z obserwacji tworzyć modele przyczynowe. Nie wystarczy samo rozpoznawanie obiektów na obrazach czy struktur w zapisie sygnałów.

  3. Informatyk says:

    Bardzo owocna konferencja dziękuje.

    • wduch says:

      Mamy też raport i slajdy z konferencji PP-RAI,
      https://pp-rai.cs.put.poznan.pl/

      • Zdezorientowany says:

        Panie profesorze.
        Ostatnio zainteresował mnie problem sztucznej inteligencji i postanowiłem trochę lepiej zrozumieć temat przeglądając w internecie (głównie youTube) materiały, które miałem nadzieję, że rozjaśnią mi trochę w głowie. Zacząłem od popularnonakuowych filmów takich jak https://www.youtube.com/watch?v=25Kga2PYeGU czy https://www.youtube.com/watch?v=-fEOGgRCMag, które w duchu Kurztweila czy Muska (chyba niegłupi ludzie,którzy z racji tego co w życiu osiągnęli wiedzą o czym mówią) są głęboko przekonani, że to co się teraz dzieje to rzeczywista inteligencja, która chyba w domyśle (tak odbieram ich opinie) będzie wkrótce świadoma.
        Postanowiłem przejrzeć inne mniej komercyjne materiały jak chociażby to:
        https://www.youtube.com/watch?v=D7dcWQuAuHI, w którym względnie młody człowiek wyjaśnia nam, że po przeczytaniu pewnej książki zrozumiał jak działa człowiek i że zbudowany przez niego stosunkowo prosty robocik oparty na algorytmach tej książki to taka próbka człowieczeństwa. Młody człowiek – więc może obejrzę sobie to:

        w końcu tam przemawiają prawie same siwe głowy. No i tu raczej większość rozmówców
        sceptycznie wypowiadało się o “sztucznej inteligencji” jakoby z ludzką nie ma nic wspólnego, że bez udziału człowieka te algorytmy nic nie mogą.
        Na koniec prof. Meissner (wydaje się, że niegłupi człowiek) powiedział, że patrzy się ze spokojem na sztuczną inteligencję bo przecież analiza spadania miliarada jabłek nie doprowadzi nigdy do sformułowania ogólnej teorii względności bo to wymaga zupełnie innego namysłu.
        Uczono mnie, że żeby być mądrzejszym trzeba czytać dużo książek a we współczesnych czasach chyba dużo mądrych materiałów także w necie ale ja po obejrzeniu tego wszystkiego wcale nie czuję się mądrzejszy.
        Nic już nie rozumiem i nie wiem kogo słuchać bo okazuje się, że o danym stanowisku wydawałoby się dotyczących kwestii fundamentalnych nie decyduje ani wykształcenie ani doświadczenie, można znaleźć wielu profesorów mających przeciwstawne stanowiska odnośnie sztucznej inteligencji – głupi algorytm albo inteligencja wręcz zręby świadomości już są.
        Może pan pomóc zagubionemu laikowi, który chciałby choć trochę wyrobić sobie opinię na temat bieżących kwestii na poziomie fundamentalnym.
        Z góry dziękuję za okazane miłosierdzie intelektualne 🙂

      • wduch says:

        Naukowcy im bardziej wybitni tym bardziej skupiają się na swojej dyscyplinie, ale wypowiadają się na tematy, o których nie mają pojęcia. Co z tego, że nieglupi jak znają się na czymś całkiem innym, więc nie ma powodu by mogli coś sensownego powiedzieć o sztucznej inteligencji. Napisali w tej dziedzinie jakieś prace naukowe? To proste kryterium. Jeśli nie to ich opinie są tyle warte co każdego innego ogólnie inteligentnego człowieka. Musk i Kurzweil to biznesmeni a nie eksperci od AI.
        Proszę popatrzeć na mój Flipboard (link na mojej stronie), widać niezwykle szybki postęp. Parę lat temu jeden z mistrzów go stwierdził że komputery za 100 lat dorównują człowiekowi, a teraz są daleko przed nami. W czym konkretnie niby nam nie mogą dorównać?

      • Zdezorientowany says:

        “Musk i Kurzweil to biznesmeni a nie eksperci od AI.”
        Ci akurat to nie mają wątpliwości co do tego że sztuczna inteligencja dorówna a nawet przewyższy ludzką z tym że pierwszy jest pełen obaw a drugi nastawiony jest entuzjastycznie.
        “W czym konkretnie niby nam nie mogą dorównać?”
        No niby w kreatywnym myśleniu, że maszyna nigdy nie osiągnie więcej niż to co w nią człowiek włożył. Pewien matematyk, który wypowiadał się w swoim przekonaniu jako specjalista bo pracuje przy projektowaniu bodajże procesorów twierdził że po pierwsze liczba możliwych programów nie jest większa niż ilość liczb naturalnych a liczba ludzkich myśli jest co najmniej równa ilości liczb rzeczywistych.
        Z kolei wsponiany wcześniej przeze mnie prof Meisner twierdził, że do sformułowania ogólnej teorii względności potrzebny jest inny namysł niż ten którym dysponuje sztuczna inteligencja oparta na algorytmach.
        Nie wiem czy to byli ludzie laicy bo był to panel dyskusyjny prowadzony na uniwersytecie warszawskim i byli tam bodajże specjaliści. Proszę to obejrzeć, link jest w moim poprzednim poście. Generalnie konkluzja tego panelu na temat sztucznej inteligencji to wiele hałasu o nic.

      • wduch says:

        Brałem udział w podobnych panelach wiele lat temu. Z prof. Meisnerem miałem okazję kilka razy na ten temat rozmawiać. Świetny gość od czarnych dziur. Jeśli jednak prawdziwa inteligencja to wymyślanie ogólnej teorii względności (OTW) to na świecie jest pewnie tylko kilku inteligentnych ludzi, a reszta jakby inteligentna inaczej.
        Takie dyskusje nie mają wielkiego sensu, chociaż dają się w nie wciągnąć nawet eksperci w AI. Turing to widział w 1950 roku (ale to był jeden z tych naprawdę inteligentnych) i dlatego w swoim artykule z 1950 roku napisał, że “myślenie” jest zbyt niejasnym pojęciem i trzeba zdefiniować jakiś test. Może testem prof. Meisnera jest wymyślenie OTW. Dla ludzi pracujących w AI testem były szachy, go, Jeopardy i inne gry słowne, rozpoznawanie twarzy, prowadzenie samochodu, diagnostyka medyczna, odpowiadanie na pytania i dialog w języku naturalnym … jest wiele testów, każdy świadczy o rosnącej inteligencji maszyn. Jednym z nich jest odkrywanie praw naukowych (scientific law discovery), czym zajmował się z Herbertem Simonem (jednym z ojców AI i noblistą z ekonomii) mój przyjaciel prof. Janek Żytkow.
        Co sobie nazwiemy “prawdziwą inteligencją” jest naprawdę nieistotne. Mnie też naciągano w wywiadach by podać jakąś datę kiedy będzie prawdziwa AI – ale datę dokładnie czego miałbym podać? Nie daję się wciągnąć w takie pułapki. Dobre pytanie to – w którym momencie AI prześcignie człowieka w … A pytanie ostateczne, kiedy ludziom nie pozostanie nic do zrobienia bo zastąpi ich AI, może poza wymyślaniem kolejnej wielkiej teorii (z czym zresztą fizycy od 50 lat słabo sobie radzą). Problem w tym, że myślenie, pamięć, zdolność do kojarzenia faktów, wyobraźnia ograniczona do 3 wymiarów, w przypadku biologicznych mózgów może do tego już nie wystarczyć. AI nie ma naszych ograniczeń. To kolejne dobre pytanie: jakie są granice naszego poznania i jakie ograniczenia ma AI. Niestety takie pytania nie padają w czasie wywiadów lub mądrych dyskusji panelowych.

      • Tomasz says:

        Gdy o osiagnieciach szachowych komputerów mówi pan jak o inteligencji tym samym potwierdza pan że możliwa jest inteligencja pozbawiona świadomości bo tej z pewnością programy szachowe nie mają.

      • wduch says:

        Z pewnością granie w szachy na poziomie mistrzowskim wymaga od ludzi inteligencji, chyba że stosujemy jakąś dziwną definicję inteligencji. Większość problemów wymagających inteligencji da się rozwiązać za pomocą obliczeń bez świadomości. Nie oznacza to jednak, że ludzie mogą działać w inteligentny sposób bez świadomości.

      • Zdezorientowany says:

        “Nie oznacza to jednak, że ludzie mogą działać w inteligentny sposób bez świadomości.”
        Skąd ten pewnik tylko w odniesieniu do ludzi? Jakieś dowody czy tylko intuicyjne przekonanie? Skoro maszyny potrafią być inteligentne bez świadomości to kto wie może ludzie też tyle że sobie tego nie uświadamiają a korzystne w ich życiu zdarzenia przypisują jedynie przypadkowi lub opatrzności bożej.
        Czy naprawdę wiemy jak myślimy? Jak dochodzimy do takich czy innych wniosków, które sobie uświadamiamy? Gdybyśmy wiedzieli jak to się dzieje w naszych głowach moglibyśmy przecież powiedzieć tym mniej inteligentnym jak to się robi. Niestety geniusze tylko mogą myśleć genialnie i chyba nie wiedzą skąd to się u nich bierze tak jak i Mozart nie wiedział skąd mu się biorą te genialne utwory w głowie. Świadomość to bodajże tylko taki aktor, któremu podpowiada sufler a on dostaje brawa i wydaje mu się, że sam to wszystko wymyślił.

      • wduch says:

        Wiemy to z badań nad uczeniem utajonym, np. książek Daniela Schactera z Harwardu, np. Siedem grzechów pamięci. PIW 2003 wyszło po polsku.
        Utajone uczenie może pozwolić na nauczenie się całkiem złożonych funkcji ale nie pozwala na generalizację umiejętności. Świadomość to w większości aktor i być może bez sztuczne systemy sobie ze wszystkim poradzą, ale biologiczne mózgi mają swoje ograniczenia i możliwości interpretacji tego, co ma wpływ na uczenie. Błędy pojawiają się w treści świadomości pozwalając na korekcję zachowania. Wyłączenie tego mechanizmu psuje zdolność uczenia się. To jednak dłuższa historia, raczej na wykład niż blog.

      • Zdezorientowany says:

        “Wyłączenie tego mechanizmu psuje zdolność uczenia się. To jednak dłuższa historia, raczej na wykład niż blog.”
        Czyli jest coś na rzeczy w tym co mówi prof. Meisner. Dopóki nie będziemy umieli zbudować świadomych maszyn dopóty nam nie dorównają. Obecnie jeszcze nikt nie umie zbudować takiej sztucznej świadomości. Są oczywiście tacy co twierdzą że potrafią ale jak nie zobaczymy nie uwierzymy. Wiele w historii było przykładów szumnych zapowiedzi także w dziedzinie sztucznej inteligencji i nic z tego nie wyszło.

      • wduch says:

        Nie widzę takich ograniczeń dla sztucznej inteligencji, to biologiczne mózgi mają taki sposób przetwarzania informacji, że by się uczyć informacja o rezultacie własnego działania musi być dostępne dla obszarów językowych i motorycznych, co pozwala na komunikację, zdawanie sobie sprawy, korekcje błędów i uswiadamianie, które w tak zorganizowanym systemie musi się pojawić. Nie znam jednak argumentów wymagających do uczenia się lub rozwiązywania problemów przez sztuczne systemy takiej organizacji, która by wymagała konieczności monitorowania własnych stanów wewnętrznych.

  4. Student says:

    Szanowny Pani Profesorze,
    Czy konferencja będzie otwarta, tzn. czy jako student (Kognitywistyka, 2 rok) będę mógł wziąć w niej udział?
    Z poważaniem

    • wduch says:

      To jest przede wszystkim konferencja dla ludzi biorących udział w przygotowaniu strategii (były 4 zespoły zajmujące się różnymi aspektami strategii) oraz przedstawicieli zainteresowanych firm. Obawiam się, że rejestracja jest za zaproszeniami, ale nie ja jestem jej organizatorem, zawsze można spróbować. Po konferencji spodziewamy się materiałów podsumowujących. Również po naszym zjeździe PP-RAI (https://pp-rai.cs.put.poznan.pl/) wysłaliśmy podsumowanie do Min. Cyfryzacji i MNiSW.

Zostaw odpowiedź

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s