Świadomość? To bardzo proste.

Dr Wiesław Galus i prof. Janusz Starzyk (Ohio, USA) napisali książkę o świadomości. Widziałem tylko fragment, ale znam autorów, a nawet ich kiedyś skontaktowałem,  gdyż nie miałem możliwości sam się tematem zajmować z powodu administracyjnych obowiązków a potem budowania laboratorium o charakterze eksperymentalnym. Dr Galus napisał w mailu:

Polecony przez Pan kontakt zaowocował książką, którą wspólnie z prof Starzykiem napisaliśmy i wydaliśmy (zob. http://ksiegarnia.iknt.pl/wieslaw-galus-janusz-starzyk-swiadomosc-alez-to-bardzo-proste.html ). Cytujemy tam także Pana prace. Za owocną sugestię bardzo dziękujemy. Zapraszamy także do zapoznania się z naszym modelem umysłu świadomego. Liczymy na dogłębną krytykę.
Pozdrawiam serdecznie
Wiesław Galus w imieniu swoim oraz prof. Janusza Starzyka
Zachęcam więc do czytania i krytykowania, jak wrócę z Brukseli to sam tę książkę zamówię.
Advertisements

About wduch

Google: W. Duch
This entry was posted in Świadomość and tagged , . Bookmark the permalink.

16 Responses to Świadomość? To bardzo proste.

  1. JD says:

    W związku z książką mam do Pana Profesora pytanie: czy teorie na których autorzy bazują, mam namyśli semblance Vaddakana i Neuroelectrodynamics Aur, Jog, są powszechnie uznawane, czy są jakimiś marginalnymi teoriami (patrząc po informacjach w sieci nie wyglądają wiarygodnie)?

    • wduch says:

      Vaddakan napisał sam: Even though the present hypothesis is compatible with experimental data, it must be considered unproven until verified. To jest ciekawa hipoteza i on do tego podchodzi ostrożnie. Nie jest ona jednak znana, jest nowa i trudno powiedzieć na ile zainteresuje środowisko. W każdym razie nie uznał bym tego za paranaukowe twierdzenia.
      Neuroelectrodynamics to teoria w dalszym ciągu pozbawiona jakiejś empirycznej weryfikacji, analiza “spike directivity” wydaje mi się mało przekonywująca. Mając bardzo dużo neuronów można wyjaśnić efekty przez nich opisywane w prostszy sposób.
      W każdym razie obydwie teorie są egzotyczne, mało znane, prawie nikt ich nie cytuje. Co oczywiście nie znaczy, że są całkiem błędne. Zwykle naukowcy idą do przodu wydeptanymi ścieżkami dopóki nie uderzą w mur na dłuższy czas. W neurobiologii to jednak mało prawdopodobne, bo materia jest zbyt złożona by nie dało się muru obejść lub przeskoczyć.

  2. JD says:

    Po przeczytaniu zamieszczonego na stronie fragmentu nie wygląda to najlepiej. Znów Freud, podświadomość i góry lodowe… A tym czasem inni twierdzą, że to zupełnie fałszywe wyobrażenia -> http://nautil.us/issue/62/systems/this-man-says-the-mind-has-no-depths

    • wduch says:

      Nie oceniał bym książki po takich fragmentach. Autorzy zajmują się modelowaniem komputerowym funkcji mózgu i można łatwo odnaleźć ich publikacje, proszę zajrzeć do Google Scholar Janusz Starzyk. Nie widzę w ich publikacjach żadnego wpływu Freuda.

    • Bezimienny says:

      Przecież podświadomość istnieje i nie musi być związana z Freudem. Wielu ludzi których szanuję korzysta w owocny sposób z podświadomości zarówno w codziennym życiu jak i w swych publikacjach.

      • wduch says:

        Oczywiście, większości procesów zachodzących w naszym mózgu sobie nie uświadamiamy. Spór dotyczy przypisywania im różnych własności, psychicznych struktur, które wymyślił Freud. Te idee nie są całkiem martwe. Powstało International Neuropsychoanalysis Society. Od 1999 roku wychodzi czasopismo Neuropsychoanalysis: An Interdisciplinary Journal for Psychoanalysis and the Neurosciences. Jest też czasopismo Frontiers in Psychology | Psychoanalysis and Neuropsychoanalysis. Dość to odbiega od niektórych idei Freuda, ale związane jest z analizą wpływu nieuświadamianych procesów na zachowanie.

      • Amon says:

        Obecnie kognitywiści są zgodni. “Myśli” tworzą się w podświadomości. Struktury mózgowe pobudzają się wzajemnie i te najsilniejsze i najrozleglejsze dominują podświadomość a następnie one właśnie pobudzają pamięć roboczą, która reprezentuje treść świadomości. Autorzy bardzo ładnie to opisują i wskazują, że ten model objaśnia częściowo intuicje Freuda. Co w tym złego?
        No i dyskutujmy o tym po przeczytaniu książki, a nie na podstawie przypadkowego fragmentu wybranego przez wydawnictwo.

      • wduch says:

        Myśli, stany mentalne to oczywiście funkcje mózgu. Nieliczne są na tyle jednoznaczne by odróżnić się od szumu, możemy je skojarzyć z jakimś działaniem, np. gestem czy słowem, które potrafimy wymówić głośno lub bez pobudzania strun głosowych, a więc tylko w umyśle. Język Freuda nie jest w neuronaukach używany, mówimy o procesach zachodzących w mózgu a nie o tym, że “podświadomość coś zrobiła”. Są jednak próby połączenia niektórych idei psychoanalizy z neuronaukami, np. neuropsychoanaliza.

  3. Joanna Pruszkowska says:

    Bardzo proszę o udostępnienie osobistego adresu e-mail – chodzi o wywód logiczny, w którym dowodzę w jaki sposób sprawić, żeby choroby psychiczne były uleczalne.

    • wduch says:

      To nie jest dobre miejsce do dyskusji na temat możliwych terapii choroby dwubiegunowej, nie zajmuję się takimi badaniami ani tym bardziej psychoterapią, więc nie chcę się na ten temat wypowiadać.

      • Joanna Pruszkowska says:

        Doskonale rozumiem, dziękuję za szczerość. Jednak zależy mi na obiektywnej ocenie znawcy – może jest Pan w stanie kogoś polecić? Dziękuję za odpowiedź i życzę powodzenia w dalszej pracy zawodowej.
        Joanna Pruszkowska aka hiperbola

      • wduch says:

        Dziękuję za zrozumienie. Dr Bogusław Habrat z Instytutu Psychiatrii i Neurologii jest bardzo otwartym i doświadczonym psychiatrą, ale Pani rozważania pewnie bardziej mogą zainteresować psychoterapeutów, a tego środowiska nie znam.

  4. artbax says:

    Mnie natomiast irytuje podtytuł “Ależ to bardzo proste !”. Niedość, że bardzo proste, to jeszcze z wykrzyknikiem. Swoista trywializacja no i wyraźna sugestia, że nie wypada sądzić inaczej, a jutro, najpóźniej pojutrze, maszyny imitujące świadomość, to nudna codzienność. Odnosze wrażenie, że to popularnonaukowa makulatura, ale może, jak znajdę chwilę, to przeczytam.

    • Amon says:

      W książce wyjaśniono genezę tego prowokacyjnego podtytułu. A poza tym warto zastosować odwróconą kolejność. Najpierw przeczytać, a potem osądzać.
      Ja przeczytałem i potwierdzam, sprawa nie jest prosta. Przed przeczytaniem wydawało mi się, że wiem, co to jest świadomość. A teraz jeszcze bardziej mi się wydaje.

  5. Platon says:

    Prezentuje się bardzo ciekawie. Muszę ją mieć.

Zostaw odpowiedź

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s