Życie naukowca

Próbuję właśnie spisać pomysły na brain fingerprinting, czyli odkrywanie aktywności specyficznych podsieci w mózgu przez analizę danych z EEG i fMRI. Widzę przynajmniej 5 różnych podejść, pojawiają się naprawdę ciekawe prace i technologie neurokognitywne pojawią się na szerszą skalę w najbliższych latach. Mamy na to 5 lat i 5 milionów, to bardzo ładny projekt i szeroka współpraca. Praktyczne efekty mogą być bardzo interesujące: nowe metody neurofeedback (klasyczne słabo działają), ale też możliwości sterowania własnym mózgiem, bo nie zawsze robi to co bym chciał -;)

Literatura jest obszerna, od przetwarzania sygnałów i neuroobrazowania po badania behawioralne i rozwój sprzętu. Wszystko przyspiesza, ale niestety, większa część dnia mija na sprawach organizacyjne i walce z biurokracją, więc trudno się na czymś skupić. Niestety praca na uczelni wymaga nie tylko przygotowywania wykładów, egzaminów, opieki nad inżynierami i magistrantami, projektami, doktorantami, pisania wkoło wniosków grantowych i administrowania grantami, czytania mnóstwa dokumentów związanych z nadchodzącymi konkursami, przygotowania do wyjazdów na konferencje, pisanie referatów i robienie sobie rezerwacji podróży i hoteli, organizacji własnych seminariów i konferencji, działalności w międzynarodowych organizacjach naukowych i krajowych komitetach PAN, recenzji doktoratów, habilitacji i profesur, przyjmowania gości z kraju i zagranicy, korespondencji z setkami ludzi, licznych zebrań organizacyjnych, rad instytutu i wydziału, kierowania katedrą i laboratorium, zakupów i naprawy sprzętu, organizacji przetargów i komisji konkursowych, rozwiązywania karkołomnych problemów biurokratycznych o których można by książki pisać, szukania firm, które by chciały zrobić coś nowego i zapewnić nam wkład własny, wszystko trzeba robić samemu; miałem sekretarkę tylko raz w życiu, a było to w Leeds, płaciłem jej ze swojego projektu. Nasze granty takiego luksusu nie przewidują.
Pracowałem dłuższy czas w USA, Japonii, Niemczech i Singapurze, a krótszy w wielu innych krajach. Czasu na myślenie mam tu zdecydowanie najmniej.
Dziwne, że się czasem udaje jakąś pracę napisać … Jeszcze dziwniejsze, że czasem odpisuję na blogu, ale to pomaga układać własne myśli.

Advertisements

About wduch

Google: W. Duch
This entry was posted in Kognitywistyka, Meta - objaśnienia, Sztuczna Inteligencja. Bookmark the permalink.

11 Responses to Życie naukowca

  1. Bezimienny says:

    Za kilka dni się pojawi nowa seria kart graficznych NVIDIA (geforce RTX Turing). Jako pierwsza seria kart graficznych oprócz rdzeni CUDA będzie miała również osobne rdzenie do RT (Ray Tracing) i rdzenie Tensor do obliczeń związanych ze sztuczną inteligencją i przetwarzania równoległego, zwłaszcza do głębokiego uczenia.

    Czy myśleliście o kupnie nowej mocy obliczeniowej do Waszego laboratorium? Bo na pewno obliczacie tam wiele interesujących rzeczy.

    Dodatkową nowością jest sposób łączenia kart (NVLink) który świetnie się skaluje więc możecie kupić kilka kart i je połączyć ze sobą otrzymując stację roboczą.

    Warto przeczytać 4-stronicowy artykuł: https://pclab.pl/art78760.html .

    • wduch says:

      Dziękuję za tą uwagę, istotnie właśnie się przymierzamy do zakupów takich kart, pieniądze spore a a na tym rynku wszystko się szybko zmienia.

      • Bezimienny says:

        Problem z tymi kartami jest taki, że mają rdzenie przystosowane do algorytmów związanych ze śledzeniem promieni (ray tracing) więc szkoda byłoby aby rdzenie RT leżały bezczynnie, bo raczej nie będzie uruchamiali symulacji wykorzystujących zaawansowane sztuczki tworzenia oświetlenia. Ale myślę, że można jakoś wykorzystać te rdzenie do obliczeń AI lub do zwykłych obliczeń ale wtedy będą po prostu mniej wydajne. Warto popytać informatyków jak to zrobić.

      • wduch says:

        Raczej przymierzamy się do HPE NVIDIA Tesla V100 PCIe 32GB Computational Accelerator bo nie robimy grafiki.

  2. Pingback: Neurosocjobiologia

  3. Bezimienny says:

    Każdy pracownik akademicki ma tyle poza naukowych zajęć co Profesor?, czy tylko starsi, już zasłużeniu kierownicy katedr i zakładów co Pan? Ludzie na postdoku i na doktoracie pływają w morzu szczegółów technicznych i to oni najwięcej mają czasu na konkretną naukę i technikę?

    • wduch says:

      W USA istotnie naukę robią postdocy. Sam spędziłem w 1980 roku dwa lata na USC w Los Angeles jako postdoc.
      W Polsce jest oczywiście różnie, jeśli ktoś nie kieruje zespołem, nie rozwija nowych dziedzin, nie stara się o większe granty i nie prowadzi międzynarodowej współpracy tylko wykonuje podstawowe obowiązki to nie jest tak źle. Znacznie łatwiej jest być teoretykiem niż prowadzić większe laboratorium eksperymentalne, w którym robi się doświadczenia z ludźmi, a zwłaszcza z niemowlakami.
      W tym tygodniu dyskutowaliśmy konkurs na studia doktoranckie. Wzór wniosku ma 48 stron, instrukcja wypełniania 69 str, przy tym odwołania do wielu innych dokumentów. Nie wiem czy przez to przebrniemy … Wkoło dyskutujemy co zrobić z projektami do kontraktu terytorialnego, konkursy równie trudne.
      Odwiedzała nas współpracowniczka z Paryża, wpisaliśmy się do fantastycznego projektu globalnego, koordynowanego przez Stanford,
      http://metalab.stanford.edu
      Kończymy poprawki długiej pracy do Human Brain Mapping. Książka o pniu mózgu prawie gotowa. Czeka recenzja dla australijskiej akademii nauk i kilka innych … Na szczęście zaczyna się weekend więc będzie można będzie coś skończyć.

      • Bezimienny says:

        Czy “Human Brain Mapping”, to samo co “Human brain Project” kierowany przez UE?Jakie są dotychczasowe sukcesy tego projektu? Czy może Profesor skomentować chińskie plany badań mózgu np :
        https://en.wikipedia.org/wiki/China_Brain_Project
        Czy przyszłości ludzkości należy szukać w Azji?

      • wduch says:

        To czasopismo a nie wielki projekt EU. Jest HBP w Europie, jest Obama Brain Initiative w USA, są projekty chińskie, nie ma powodu by były najważniejsze, wszystkie są interesujące i przyczyniają się do istotnego postępu, rozwijają nowe techniki eksperymentalne. Mamy też Polish Brain Project, ale jak na razie bez specjalnych funduszy …

  4. Kamil Gruba says:

    Najlepiej byłoby wybrać między byciem naukowcem, a nauczycielem niestety chyba nie jest to takie proste. Serdeczne pozdrowienia.

    • wduch says:

      Też nie tak prosto bo ekosystem mamy nie taki nawet w instytutach PAN.
      W USA na miejscu był rzecznik patentowy, notariusz, pomoc prawna i cały system wdrażania o zamówieniach publicznych nikt nie słyszał. Do każdego grantu jest osoba zajmująca się całą biurokracją, rekrutacja osób do badań i techniczne wykonywanie pomiarów to zadanie dla techników. Naukowiec myśli, uzgadnia z innymi procedurę badawczą, zapuszcza machinę w ruch, analizuje dane i pisze publikacje. Jak jest na dobrej uczelni to ma zdolnych studentów z całego świata, rzuca temat i poprawia publikacje, które mu piszą. 90% tego co robię to rzeczy którymi amerykańscy uczeni nie musieli się nigdy zajmować … Mimo tego życie poza nauką jest po prostu nudne!

Zostaw odpowiedź

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s