Futurologia: genetyka vs. AI

Witam Pana,

Mam pytanie. Czy nie sądzi Pan, że Craig Venter i Hugo de Garis to “symbole” dwóch wykluczających się rewolucji? Moim zdaniem jeśli pojawi się sztuczne życie, to stopień przeobrażeń świata związanych z globalnym wdrożeniem techniki tworzenia syntetycznych genomów wykluczy “Osobliwość”. Analogicznie w drugą stronę, jeśli jako pierwsza nadejdzie “Osobliwość”, nie będzie już miejsca dla sztucznego życia. Jaka jest Pana ocena?

avatar888

================================================================

Nie wiem czemu syntetyczne życie miałoby konkurować ze sztuczną inteligencją. Możliwość budowy sztucznych organizmów przez projektowanie ich genomów nie daje nam wcale możliwości projektowania inteligencji na wysokim poziomie. To jest proces stopniowy a od genomu bakterii, która robi użyteczne rzeczy (np. rozkłada plamy ropy naftowej albo produkuje metan ze śmieci) do supermózgu droga jest niezwykle daleka.

Jeśli natomiast uda się zrobić superinteligentne maszyny to również stopniowo: najpierw będą lepiej pamiętać i szybciej liczyć, wygrają z człowiekiem w szachy (1997), potem zastąpią go za kierownicą (2007 konkurs DARPA, 2011 legalizacja samochodów bez kierowcy w Newadzie), potem w konkursach słownych (Jeopardy 2011), a potem jako partnerzy do generacji pomysłów i testowania hipotez, a w końcu całkiem autonomiczne systemy myślące w wąskich dziedzinach. Nie mamy pojęcia jak by ta osobliwość wyglądała bo przecież myślące maszyny nie będą miały instynktów terytorialnych i nie będzie powodu by się interesowały przestrzenią fizyczną. Jak na razie nikt nie projektuje robotów obdarzonych instynktem terytorialnym ani też chęcią dominacji nad innymi; mamy dosyć polityków, którym na tym zależy.

WD

About wduch

Google: W. Duch
This entry was posted in Futurologia. Bookmark the permalink.

37 Responses to Futurologia: genetyka vs. AI

  1. Zaciekawiony says:

    Niedawno zastanawiałem się nad problemami AI i zamiast wniosków wysnułem podstawową wątpilwość – jak mamy sztucznie stworzyć rozum i inteligencje, skoro na dobrą sprawę nie wiemy jak działa nasza własna?

    Co do botów – ciekawym doświadczeniem było zainicjowanie rozmowy między dwoma takimi. Rozmowa szybko zeszła na problemy egzystencjalne i bot Jabberwocky zarzekał się że nie jest botem, zaś bot Alice podkreślał to że jest.

    • wduch says:

      Naprawdę nie wiemy? Gra w szachy nie wymaga inteligencji? Ani jazda samochodem? Odpowiadanie na pytania w Jeopardy? Nie ma postępów w AI? To, że pewne rzeczy są dla komputerów trudne – język, analiza obrazów – nie znaczy wcale, że nie mamy pojęcia jak się do tego zabrać. Trochę czasu to jednak zajmie, ale rzecz jest teraz bardziej w złożoności systemów rozumujacych w oparciu o percepcje niż w braku rozumienia czym jest inteligencja.

      • Zaciekawiony says:

        Gdy szukałem czegoś na temat teorii umysłu nie znalazłem na dobrą sprawę porządnej definicji “rozumu” i “inteligencji”. W zasadzie umysł definiuje się poprzez wymienienie cech umysłowych. Co do AI dotychczasowe próby przedstawiają się raczej jako sztuczne odtworzenie poszczególnych cech umysłowych – jedne maszyny obserwują i planują, inne odnajdują sens polecenia i przeszukują obszerne bazy danych, natomiast jak dotychczas takiej która spełniałaby te same cechy co ludzki umysł jescze nie ma, mimo porównywalnej lub większej mocy obliczeniowej co mózg.

      • wduch says:

        W notatkach do wykładu:
        http://www.is.umk.pl/~duch/Wyklady/Kog_plan.html
        rozdział 7.3 napisałem o teorii Newella i definicji umysłu w tej teorii, w innych miejscach o tym, że pojęcia można jednoznacznie zdefiniować tylko w obrębie teorii.
        Nie mamy jeszcze “sztucznego mózgu” ale to nie znaczy, że nie wiemy jak do tego dojść, to po prostu jest trudne i zajmie trochę czasu. Za wielu ludzi nie mających rozeznania w tej dziedzinie wyraża tu swoją opinię, więc trudno coś sensownego znaleźć, ale jest kilka dobrych książek, które się niedawno pojawiły, żadna z nich nie była jeszcze tłumaczona.

  2. avatar888 says:

    Jak Pan się odnosi do koncepcji “mózgu Matrioszki”?

    • wduch says:

      Co się da zrobić w 2100 roku nie mamy pojęcia, może i mózg Matroszki … Nie spodziewam się dożyć do tego czasu, ale według Kurzweila już wcześniej należy oczekiwać osobliwości, całkowitej zmiany sposobu rozumienia świata, dzięki inteligencji maszynowej.

  3. avatar888 says:

    Gdyby mógł Pan wskazać według Pana największą niemożliwość, to co by to było?

    • wduch says:

      Wbrew pozorom to skomplikowane pytanie; jest wiele rzeczy bardzo nieprawdopodobnych, ale ocena jest zawsze mocno subiektywna.
      Dla nas niemożliwe jest np. skakanie wzwyż bez tyczki na wysokość 5 metrów, zrozumienie i przewidywania szczegółów turbulencji, zrozumienie szczegółowej specyfikacji mikroprocesora lub mózgu myszy – zbyt wiele białek i innych cząsteczek, zbyt wiele reakcji by się nam zmieściło w głowie – lub nawet zrozumienie komórki w naszym ciele, bo nikt nie nauczy się nazw dziesiątek tysięcy białek, ani nie pozna ich reakcji i wzajemnych oddziaływań. Nie oznacza to, że nie rozumiemy ogólnych zasad i nie potrafimy projektować mikroprocesorów, czy też przewidywać wielu reakcji komórki na toksyny. Jest cała klasa procesów zbyt skomplikowanych, by pojedynczy człowiek je mógł w pełni poznać. Być może są też procesy, które ludzkość jako całość nie będzie mogła w pełni poznać, ale uwzględniając możliwości komputerów granice naszych możliwości bardzo się rozszerzają.

  4. avatar888 says:

    Co jest według Pana największym sukcesem ludzkości? Kto jest największym geniuszem?

  5. avatar888 says:

    Co Pan sądzi o matematyce wirowej Marko Rodina?

    • wduch says:

      Religijna numerologia z ładną grafiką i zbieraniem dotacji?
      Nie zdołałem znaleźć żadnych sensownych prac na ten temat, za to sporo wideo. Wizualizacje pomysłowe, ale nauka dotychczas nie polegała na występach przed kamerami.

  6. avatar888 says:

    Czy nie uważa Pan, że nauka powinna się zatrzymać w rozwoju? Przecież światem sterują niewyobrażalne dysproporcje w bogactwie, technologii i wiedzy. Dlaczego nikomu nie zależy na homeostazie w systemie społecznym?

    • wduch says:

      Jak się ogląda media można ogłupieć, słyszę ciągle o kryzysie a nic o tym, że na żadnym parkingu w wielkim centrum handlowym nie ma miejsca do zaparkowania już od tygodni. Warto sobie poczytać o wielkim kryzysie z lat 20-tych by przestać nadużywać tego słowa …

      Jeśli nauka się zatrzyma to kto rozwiąże problemy kończącej się energii, czy pandemii, które mogą nas wszystkich zabić? W 14 wieku nauka nie grała wielkiej roli i 1/3 mieszkańców Europy wymarła. 100 lat temu ludzie powszechnie umierali w naszej części świata z głodu bo nie było pożywienia na przednówku … na Pomorzu średnia długość życia na przełomie 19/20 wieku była poniżej 20 lat, tak duża była śmiertelność dzieci.
      Nasza nadzieja na lepszą przyszłość leży tylko w nauce i technologii. W Afryce największe pozytywne zmiany społeczne przynoszą obecnie telefony komórkowe, bo rolnicy mogą się dowiedzieć jakie są ceny i nie dać się oszukać. Nigdy w historii świat nie rozwijał się równomiernie, nauka w dzisiejszej formie odpowiada za to tylko w niewielkim stopniu i od niedawna.

      Są dwa scenariusze rozwoju świata:
      porzucamy naukę, rozdajemy co mamy biednym, po czym sami wpadamy w nędzę, brak żywności, nie potrafimy kontrolować czystości wody pitnej ani żywności (to wymaga rozwoju bakteriologii), kończy się nam ropa, nie mamy prądu ani transportu, zamarzamy zimą lub wszyscy wymieramy przy pierwszej większej pandemii.
      Rozwijamy naukę, znajdujemy nowe sposoby produkcji energii, lepsze sposoby organizacji społecznej, leki na Alzheimera, raka i Aids … jesteśmy tu na dobrej drodze, chociaż biologia jest niezwykle skomplikowana.

  7. wduch says:

    Jak pisałem, trzeba by mieć kryterium pozwalające odróżnić stany mózgu jako odrębne myśli od siebie. To, że wszystkich rozróżnialnych konfiguracji pobudzeń neuronów może być taka astronomiczna liczba o niczym nie świadczy. Miliard neuronów planuje i steruje ruchem mojej ręki ale rodzajów ruchów, jakie mogę wykonać jest nie więcej niż kilkaset, za to możliwych konfiguracji pobudzeń neuronów astronomicznie wiele. Nie wiem o czym miałyby takie obliczenia świadczyć. Nijak się to ma do ograniczeń poznawczych naszych mózgów. Liczba stanów w mojej sztucznej sieci neuronowej jest też astronomicznie wielka ale to nie znaczy, że taka sieć wiele potrafi.

  8. avatar888 says:

    John Barrow twierdzi w swojej książce pt. : “Księga Nieskończoności”, że ilość możliwych konfiguracji w obrębie układu nerwowego mózgu wskazuje, iż możliwe jest wygenerowanie 10*70 000 000 000 000 myśli. Mógłby Pan to skomentować?

  9. avatar888 says:

    Ile myśli może wygenerować ludzki mózg? Da się to obliczyć?

    • wduch says:

      Nie da się sensownie takich rzeczy określić. Ile różnych wysokości może mieć człowiek? Liczba możliwych konfiguracji pobudzeń mózgu, które będą jeszcze od siebie odróżnialne, nie jest jakąś mierzalną wielkością. Jak odróżnić myśli od siebie, co już jest odmienną myślą, a co jeszcze nie? Aktywacja mózgu zmienia się w sposób ciągły, a nie dyskretny, nie można jej przeliczyć.
      To nie znaczy, że możemy wszystko pomyśleć. Mamy poważne ograniczenia wynikające z pojemności pamięci roboczej. Wyobrażenie sytuacji, w której zmienia się naraz 10 parametrów przekracza nasze możliwości. Wyobrażenia relacji przestrzennych w 5 wymiarach nie jest możliwe.

      • Filip Górka says:

        “Wyobrażenia relacji przestrzennych w 5 wymiarach nie jest możliwe.”

        a wymiary właśnie zwykłemu człowiekowi kojarzą się głównie z przestrzenią i może czasem. jak więc zwykły człowiek nie znający się na zaawansowanej matematyce ma pojąć ideę dodatkowych wymiarów?

      • wduch says:

        Wymiarem może być wszystko co się da zmierzyć, np. cechy osobowości określane za pomocą kwestionariusza, czy energia sygnału mierzonego za pomocą jednego ze 100 czujników. Stan aktywacji takiej sieci czujników – np. mierzących sygnały EEG – można przedstawić w 100-wymiarowej przestrzeni, w danej chwili jest to po prostu 100 liczb. Położenie punktu w chwili czasu t jest dane przez (x,y,z,t) przez 4 liczby stąd 4 wymiary czaso-przestrzenne. Nie ma jednak powodu by wyobrażać sobie własności geometryczne figur w większej liczbie wymiarów. Tu jest wizalizacja najprostszych figur geometrycznych zredukowana do 2 wymiarów:
        http://www.is.umk.pl/~duch/fun/Simplex/HighD.html

  10. avatar888 says:

    Czy to, że Cleverbot przeszedł Test Turinga jest dowodem na to, że “Osobliwość” jest już bardzo blisko?

    • wduch says:

      To nadal głupi bot, który odpowiada w przypadkowy sposób: rozmówcy musieli być bardzo naiwni uznając, że to człowiek.

      User: I’m just trying to wrap up the interview.
      Cleverbot: Oh ok. So what is your favourite breed of horse?
      User: I fail to see how that matters.
      Cleverbot: What is school?
      User: Well, best of luck to you in all your future endeavors.
      Cleverbot: Arrivederci!

      Do przejścia testu Turinga daleka droga.

      • janfrejlak says:

        Panie Profesorze,
        Czy nie uważa Pan, że Test Turinga należałoby trochę wzmocnić? Jeśliby na przykład jakiś program szachowy potrafił kilka razy ograć arcymistrza, ale istniałaby prosta, możliwa do opanowania przez początkującego gracza strategia, która dawałaby mu pewne zwycięstwo z tym programem i jeśli strategia ta zostałaby przez kogoś odkryta, wówczas nigdy nie uznalibyśmy, że to dobry program szachowy. W przypadku TT zasada ta powinna być chyba tym bardziej przestrzegana? Przecież inteligencja, to nie jest cecha, którą tracimy, gdy ktoś się czegoś na nasz temat dowiaduje. Czy czasem nie jest tak, że programy aspirujące do zaliczenia TT powinny mieć otwarty kod i w pierwszej kolejności być egzaminowane przez (złośliwych) informatyków, którzy kod ten poznali?

      • wduch says:

        Test Turinga ma oczywistą wadę, jeśli spytać naiwnych użytkowników, np mieszkańców Indii, którzy nigdy nie mieli do czynienia z głupim botem, to uznają go za człowieka, jak zrobiło to prawie 60% osób z ponad 1300 w przypadku Cleverbota. Kiepska imitacja może się dobrze sprzedawać. Wystarczy jednak trochę zrozumienia jak taki program działa i trochę inteligencji by pokazać, że Cleverbot odpowiada bez sensu wykorzystując zaprogramowane lub podobne wzorce z wielkiej bazy, a nie rzeczywiste rozumienie sensu. Podobnie studenci i programy komputerowe, mając test wyboru, mogą często bez rozumienia sensu, a tylko na podstawie prostych korelacji słów, nieźle sobie z nim poradzić.
        Grzebanie w kodzie nie zawsze coś nam powie bo kod analizujący tekst na poziomie potrzebnym do testu Turinga może być zbyt skomplikowany by dokładnie zrozumieć jak działa. W przypadku botów można jednak łatwo zrozumieć co ten kod robi i uznać go za prostą imitację udającą inteligencje. Rozumienie i używanie języka nie można oddzielić od myślenia, to najbardziej rozwinięte (i ewolucyjnie najpóźniejsze) formy wyższych czynności poznawczych. Pomimo wielu ciekawych pomysłów w tej dziedzinie wydaje mi się, że jedynie neurokognitywne podejście do języka ma szansę by nie oszukiwać, ale naprawdę doprowadzić do rozumienia sensu. Wymaga to między innymi różnych form pamięci: epizodycznej, semantycznej, rozpoznawczej, jak i wyobraźni, reprezentacji wizualnych i innych zmysłowych odczuć, na które symbole języka mogą wskazywać.
        Na wykładach wstępnych dla kognitywistyki dużo na ten temat mówię,
        http://www.is.umk.pl/~duch/Wyklady/Kog1/06-filk.htm
        Dopisze do nich nieco w najbliżsyzhc dniach bo akurat dotarliśmy do tego tematu.

      • Kaśka says:

        teraz już trochę lepiej im to idzie..ale w sumie nadal tylko trochę:)

  11. avatar888 says:

    Dlaczego wydajemy biliony dolarów na zbrojenia, zamiast wydać te same pieniądze na odsalanie wody morskiej? Dlaczego chcemy podbić Kosmos, skoro, nie zbadaliśmy jeszcze głębi oceanicznych ani wnętrza Ziemi? Nie sądzi Pan, że powinniśmy skupić się na osiągnięciu równowagi w świecie? Przecież jest nas 7 miliardów, a tylko ułamek ludzkości korzysta z dobrodziejstw życia. Ciągły postęp świata Zachodniego oznacza koniec świata ludzi ubogich, którzy nigdy nie nadrobią dystansu dzielącego ich od uprzywilejowanych. Dlaczego UE wydała już setki miliardów euro na ratowanie Grecji zamiast wydać te pieniądze np. na rozwój globalnego programu żywnościowego. Nie uważa Pan, że system monetarny służy tylko elicie?

  12. wduch says:

    Podobno prowadzi się jakieś tajne badania już od lat 1950. Jeśli tak by było to spodziewałbym się, że coś z tego powinno przeniknąć do przemysłu a tego raczej nie widać. Było wiele plotek ale nic się nie potwierdziło. Wojsko amerykańskie ogłasza różne dziwne konkursy na granty, agencja DARPA ma stronę a na niej możemy poczytać, co by chcieli, łącznie z niedawnym projektem SYNAPSE budowy sztucznego mózgu. Wszystkie takie projekty są jednak jawne. Jak im się uda zrobić jakiegoś robota to się zaraz w mediach chwalą. Nie są to więc projekty naprawdę tajne.

    Oczywiście prowadzi się sporo tajnych badań nad bronią różnego rodzaju, pojawiają się doniesienia o superszybkich torpedach czy nowych, ale to mnie nigdy nie interesowało, nie wydaje mi się by prowadzono jakieś tajne badania, które byłyby interesujące z punktu widzenia kognitywistyki. Szuka się np. lepszych detektorów kłamstwa, ale słynne poligrafy są nadal marne, również te stosowane przez wojsko amerykańskie w warunkach polowych. W tej dziedzinie badania wojskowe nie wydają się wyprzedzać cywilnych.

  13. avatar888 says:

    Może Pan coś powiedzieć o tajnych badaniach, które nie wychodzą poza laboratoria badawcze?
    Na czym mogą koncentrować się ludzie będący odbiciem postaci Waltera Bishopa z serialu “Fringe”?

  14. wduch says:

    Nie pociąga mnie na tyle ani teologia ani filozofia bytu by prowadzić takie rozważania. Dotychczas zawsze były one bezpłodne więc szkoda mi na nie czasu.
    Z punktu widzenia kognitywistyki jest natomiast rzeczą ciekawą, dlaczego jednym ludziom wydaje się, że istnienie Boga odpowiada na jakieś istotne pytania, chociaż przecież rodzi znacznie więcej pytań niż daje odpowiedzi – w Katechizmie słowo “tajemnica” pojawia się kilkaset razy.
    Dlaczego ludzie wiążą wiarę w Boga z poczuciem empatii wobec innych ludzi lub bardziej ogólnie “istot odczuwających”, jak to się określa w filozofii buddyjskiej? Czy jest tu automatyczna korelacja? Czy taka wiara ma coś wspólnego z moralnością? Czy nasza moralność opiera się na religijnych objawieniach czy też odwrotnie, religie kodyfikują istniejące normy społeczne? Na takie pytania znajdujemy coraz lepiej uzasadnione odpowiedzi.

    Dlaczego coś raczej niż nic? Tu kosmolodzy próbowali oprzeć się na zasadzie antropicznej. Skoro możemy zadawać takie pytania to wszechświat musi sprzyjać życiu. Początkowo myślano, że to całkowicie ogranicza możliwe światy, że stosunek sił grawitacyjnych do elektromagnetycznych, słabych i silnych musi być ściśle określony. Mój wykład habilitacyjny w 1987 roku był właśnie na ten temat. Teraz jednak okazuje się, że istnieją całe zbiory parametrów, które pozwalają powstać życiu.

    Zadawać można różne ciekawe pytania “dlaczego”, ale nie zawsze można oczekiwać sensownych odpowiedzi. Dlaczego urodziłem się w Polsce a nie w Chinach lub w Indiach? To przecież było znacznie mniej prawdopodobne. Czy takie pytanie ma jednak sens? Czy “ja” się urodziłem, czy też moje “ja” powstało w rozwijającym się mózgu dziecka w określonym miejscu świata i określonych warunkach?

    • Jan Frejlak says:

      “Czy nasza moralność opiera się na religijnych objawieniach czy też odwrotnie, religie kodyfikują istniejące normy społeczne?” A może to na jedno wychodzi? Mistycy mają wyczucie nie sformułowanych lub nowych, dojrzewających norm społecznych i oni pierwsi je formułują?
      “Dlaczego urodziłem się w Polsce a nie w Chinach lub w Indiach? .. Czy JA się urodziłem, czy też moje JA powstało w rozwijającym się mózgu dziecka w określonym miejscu świata i określonych warunkach?” Ale chyba to jest właśnie, ta sensowna odpowiedź na takie (ciekawe istotnie) pytanie.

  15. avatar888 says:

    Jaki Pan ma stosunek do Boga? Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?

  16. avatar888 says:

    Komu więc powinienem wierzyć? Jest taki autorytet, z którym nikt nie polemizuje? Jeśli tak, to czemu jego wizja świata nie sprzedaje się? Perelman pokazuje nam, że nauka się skundliła do tego stopnia, iż zabieganie o prestiż wśród innych naukowców i zarabianie na tym pieniędzy, jest wręcz dowodem serwilizmu wobec Systemu.
    Jaki jest sens nieskończonej hierarchii nieskończoności Cantora? Czemu powstała i co nam ma uzmysłowić?
    Czy Pana zdaniem, neutrina faktycznie mogą być szybsze od światła? Co to oznacza dla naszej cywilizacji? Czy naukowy establishment będzie w stanie przyznać się do porażki, jaką w tym wypadku może być uznawanie twierdzeń Einsteina za dogmat?

    • wduch says:

      Wierzyć można w rzeczy potwierdzone, pojedyncze niepotwierdzone odkrycia mogą wzbudzić nasze zaciekawienie i chęć obserwacji, ale nie poczucie względnej pewności. Jest wiele argumentów przeciwko neutrinom szybszym niż światło, ale rzecz jest ciekawa, chociaż pewnie skończy się odkryciem przyczyn błędu.
      Nie ma żadnego naukowego establishmentu, jest parę milionów indywidualistów uprawiających naukę, ale też bardzo sceptycznych wobec niesprawdzonych rewelacji. Tak być musi bo gmach nauki jest naprawdę stabilny, a większość rewelacji okazuje się pomyłką. Jak się przeżyło 100 razy zapowiadany koniec świata to 101 nie robi wrażenia, podobnie z antygrawitacją i innymi pomysłami. Ludzie nauki duszę by zaprzedali by obalić mechanikę kwantową lub teorię względności, ale nie reagują chęcią porzucenia wszystkiego co wiemy tylko z powodu jednego skomplikowanego eksperymentu, który ma niewielkie szanse by się okazać naprawdę rewelacją. Takie wrażenie tworzą media, dyskusja na łamach prasy naukowej jest znacznie bardziej ostrożna.
      Co do futurologii to naprawdę nie ma tu autorytetów. Czemu Hawking miałby coś więcej wiedzieć niż przeciętny fizyk czy biolog o sztucznym życiu? To, że udało mu się dawno temu coś sensownego napisać o czarnych dziurach nie czyni go jasnowidzem. Nie potrafimy przewidzieć jakie technologie się przyjmą – Apple miało więcej katastrofalnych wpadek niż sukcesów – a co dopiero przewidywać na 20 lat.

  17. avatar888 says:

    Eksperymenty Ventera i innych mogą doprowadzić do całkowitego zniszczenia ludzkiego systemu wartości. Jeśli założymy, że w niedalekiej przyszłości będziemy mogli wziąć dowolną cechę z dowolnego organizmu, udoskonalić ją i umieścić wraz z innymi pożądanym cechami w nowym ciele, to może się okazać, iż tak odmieniony świat zapomni o budowie artilektów lub przynajmniej zmieni nastawienie. Według Kurzweila, “Osobliwość” to kwestia najbliższych 30 lat. Venter zakłada, że syntetyczne genomy pojawią się w okolicach 2027 roku. Czyli nieco wcześniej. Hawking twierdzi, że sztuczne życie będzie naszą linią obrony przed dominacją maszyn. Stanie się tak pod warunkiem, że obie technologie zbiegną się w czasie. Jeśli jedna poprzedzi drugą, skutki jej rozwoju mogą wyeliminować chęć głębszego drążenia w Nieznanym. Wyliczenia de Garisa sugerują, że możemy mieć do czynienia z inteligencją sekstylion razy wyższą od inteligencji ludzkiej. Jednak idąc za Nietzschem, można stwierdzić, że wiara w to, iż przesunięcie człowieczeństwa na wyższy poziom oczyści i automatycznie pozbawi mocy błędy popełniane w przeszłości, jest mrzonką.

    • wduch says:

      Syntetyczne genomy nie oznaczają, że na tyle uda się nam zrozumieć informacje zawarte w genomie człowieka by nim manipulować. Na razie wydaje się to mało mało prawdopodobne. Przyszłość trudno jest przewidywać, dotychczas nikomu to się dobrze nie udawało, więc nie traktuję spekulacji Hawkinga poważnie a de Garisa, który 10 lat temu zapowiadał sztuczny mózg kota, tym bardziej, zrobił karierę na przepisywaniu Terminatora na pozornie naukowe spekulacje. Kurzweil nie ma pojęcia o sztucznej inteligencji i w swojej książce “The age of spirtual machines” napisał, że wystarczy połączyć AI, sieci neuronowe i algorytmy ewolucyjne by powstała z tego inteligencja. Futurolodzy zarabiają pieniądze głównie na straszeniu.

      Jeśli miałbym się czegoś obawiać to raczej arogancji ludzi, którzy mając do dyspozycji coraz lepsze maszyny – Predatory, rakiety, małe droidy szpiegowskie – będą się zabawiali w wojnę w dowolnym zakątku świata siedząc spokojnie w domu. Ludzie, którzy twierdzą, ze potrafią kontrolować Wszechświat szczególnie mnie nie martwią, w historii było takich naprawdę wielu i jakoś nic złego z tego nie wynikło.

      WD

      • qb1t3r says:

        Ja przyszłość SI widzę też w cloud computing (cloud cognitive computing), np. w usługach translatorskich, w usługach call center, może nawet wirtualny księgowy albo kompozytor muzyki. Czipy neurosynaptyczne tworzone dla projektu SyNAPSE przez IBMa zostaną zastosowane w końcu na rynku enterprise.
        BTW, firma HP uczestniczy też w projekcie SyNAPSE. Czy to ze względu na ich technologię memrystorów? Wie Pan profesor może?
        Ostatnio Google zaprezentowało szczegółowiej swój driverless car więc to kolejna cegiełka do zbudowania świata gdzie kierowca nie jest konieczny.
        Firma Foxconn zapowiedziała wymianę ludzi na roboty, bo roboty są tańsze, nie popełniają samobójstw, nie wpadają w depresję, nie protestują.
        Chyba nieuniknione będzie po 2020 roku wprowadzenie pensji obywatelskiej zwanej też powszechnym dochodem gwarantowanym. Krytycy tego pomysłu nazwą to ultrasocjalizmem… rozpuszczaniem społeczeństwa i hodowlą pijaków. Jednak ja mam nadzieję że przez lepsze poznanie natury ludzkiej uda nam się poradzić z takimi problemami.
        Póki co w Polsce rządzą nami konserwatyści. Kwestia zdjęcia krzyża jest traktowana jako wielka wojna światopoglądowa. To co się dopiero stanie gdy do debaty publicznej wejdą na serio tematy dotyczące duszy czy wolnej woli?

      • wduch says:

        Ładne podsumowanie postępów AI jest na obrazkach tutaj:

        Akurat znam trochę ludzi od Synapse, IBM i HP są tym zainteresowane bo to będzie technologia przyszłości, chociaż na razie to marginalna część ich wydatków na badania. Jak DARPA daje miliony i potrzebuje firm znających się na technologii półprzewodnikowej do robienia chipów to trzeba się angażować.
        Co tu mówić o duszy czy wolnej woli skoro większość nadal ma wątpliwości co do ewolucji czy powstania świata przekładając hebrajskie mity nad badania naukowe … Po wykładzie na temat braku wyników w parapsychologii studentka pisze komentarz o nagrodzie CSICOP (milion $ za demonstracje jakiegoś parapsychicznego zjawiska): “To dziwne, że jeszcze nikt się nie zgłosił i nie ujawnił swoich mocy.” Pojęcia i przekonania zagnieżdżają się w naszych mózgach a nie każdy jest dostatecznie plastyczny by się mógł zmienić. Przekonują się głownie już przekonani, reszta będzie nadal trzymać się płytkiej wiary nie pytając skąd to wiemy i czy ma to jakiekolwiek podstawy. Nie należy się jednak spieszyć z interpretacją filozoficzną, to że mózgi planują i podejmują decyzję nie musi się kłócić z wolną wolą, jeśli ją odpowiednio zinterpretujemy.

Zostaw odpowiedź

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s