7 miliardów ale ilu rozumnych?

Zbliżamy się do siedmiu miliardów ludzi na świecie, a pamiętam jak było poniżej 5-ciu mld. Odliczanie jest tu:
http://www.worldometers.info/
…. świetna strona, widać realne zagrożenia i przyczyny śmierci, liczbę śmiertelnych wypadków samochodowych, wydatki na zdrowie, edukację i wojsko. Widać jak nierealistycznie patrzymy na świat, nie przez pryzmat rzeczywistych zagrożeń tylko sensacyjnych doniesień mediów. Widać, gdzie idą pieniądze … chociaż duże liczby robią wrażenie, to trzeba je podzielić przez 7 mld i wtedy te parę mld dziennie na wojsko wyjdzie poniżej 40 centów na głowę na dzień … dużo to czy mało?

Przez ostatnie dwa dni nasłuchałem się paru ludzi, którzy mają spiskową wizję świata, w stylu tego maila poniżej … ciekawe jaki procent z tych 7 miliardów to ludzie mający w miarę realistyczny obraz świata. W wielu krajach islamu za herezję lub tylko krytyczne słowa wobec proroka nadal grozi kara śmierci, więc wszelkie odchylenia od wiary będą mocno hamowane przez strach (nie jestem pewien kiedy się to skończyło w Europie), nie można myśleć inaczej. Czy da się tych warunkach tworzyć realistyczny obraz świata? Strach pomyśleć …

================================================================================

Dzień dobry Profesorze Włodzisławie Duchu, Jakiś czas temu zainteresowałem się ruchem “occupy wall street”. Jestem ciekawy jaka jest Pana opinia na temat tego zjawiska. Kiedy zaczałem zgłębiac ten temat i doszedłem do znakomitej idei “Anonymous”, a następnie do teorii/wizji “New World Order”. Teoria ta mówi o tym, ze światem rządzi kartel bankowy, skorumpowane rządy i korporacje. Ci wpływowi ludzie mieliby prowadzić świat do całkowitego zniewolenia, tak jak w “1984” George’a Orwella. Oto filmy, które oglądałem:

Przesłanie do ruchu Okupuj Wall Street (David Icke):
http://bankowaokupacja.blogspot.com/2011/10/przesanie-do-ruchu-oburzonych.html

Wezwanie do przebudzenia

Ex Member of The Global Elite Tells All

Hipotezy zawarte w tym materiale są radykalne i powszechnie nazywane teoriami spiskowymi. Zawsze dyskredytowałem tego typu domysły, jednakże po zapoznaniu się z argumentami zawartymi w tych filmach już nie jestem taki pewien. Wydaje mi się, że teoria zawarta w tych filmach jest spójna, a na pewno jest falsyfikowalna (choć nie w prosty sposób). Jednym słowem trudno jest mi odrzucić tę teorię odpowiadając rzeczowo na jej argumenty, a nie po prostu wyśmiewając ją: “hahaha to teoria spiskowa”. Wydaje mi się, że im dalej próbuje jej zaprzeczać to tym bardzie pogwałcam moją brzytwę okhama (mówię moją bo dla każdego co innego jest proste).

Jestem bardzo ciekaw odpowiedzi osoby inteligentnej, z otwartym umysłem i z nastawieniem sceptycznym. Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

Serdecznie pozdrawiam,
MJ – student matematyki na Uniwersytecie Warszawskim. I wielki pasjonat Kognitywistyki.

================================================================================

Co można tu odpowiedzieć? To są teorie spiskowe pisane przez ludzi, którzy nie maja pojęcia o ekonomii. Ale ja tez się na ekonomii nie znam, nie uważam natomiast wszystkich ekonomistow za naiwnych, przekupionych lub na tyle głupich, by nie widzieli tak prostych mechanizmow działania banków. Bez wątpienia “instrumenty finansowe” potrafią generować pusty pieniądz, ale to prowadzi do inflacji i załamania gospodarki i nad tym mają czuwać banki centralne. Jednak próba przedstawienia każdej próby koordynacji globalnej gospodarki jako spisku bankierów, którzy chcą nas zamienić w niewolników jest typową bajką. Bankierzy chcą naszych pieniędzy, chcą byśmy się bogacili i by się nam udało, dzięki czemu oni się wzbogacą. Niewolnicy pieniędzy nie mają, jak wszyscy zbankrutują to ceny nieruchomości tak spadną, że bankierzy zbiednieją, a tego na pewno nie chcą.

Świat zrobił się niezwykle złożony a my nadal szukamy prostych odpowiedzi. Choroba to nie kara za grzechy, sama modlitwa uzdrawia tylko w scenariuszach z Hollywood. Kryzysy ekonomiczne to nie wynik spisku banków (w efekcie tracą pieniądze, są częściowo nacjonalizowane, amerykańskie banki oddały już prawie całe pożyczone pieniądze) i nie wystarczy protestować żądając by było dobrze, trzeba jeszcze mieć pomysł, jak ten system usprawnić. To wymaga jednak, by zrozumieć nie co lepiej ekonomię, a jak widać po sprzecznych teoriach ekonomicznych nikomu się to jeszcze nie udało. Na ile ingerencja państwa w system ekonomiczny może pomóc, a na ile może zaszkodzić? Politycy udają, że wiedzą jak poprawić sytuację, ale smuta prawda jest taka, że w bardzo złożonych systemach nikt nie potrafi dokładnie przewidzieć skutków decyzji na wysokim szczeblu. Nie wiemy, jakie są rzeczywiste przyczyny niestabilności systemów ekonomicznych. Może zmienią to globalne modele ekonometryczne i socjologiczne, np. w ramach projektu EU FET FuturICT (jeden z kandydatów na projekt flagowy EU za miliard euro), jeśli ten projekt zostanie zatwierdzony. Czekamy na to z niecierpliwością, nie spodziewam się jednak, by częścią tego modelu był spisek bankierów …

WD

About wduch

Google: W. Duch
This entry was posted in Kognitywistyka and tagged , , . Bookmark the permalink.

20 Responses to 7 miliardów ale ilu rozumnych?

  1. MJ says:

    Idzie dyktatura i to coraz szybciej:
    tu ma być LINK

    Prędzej, czy później ludzie będą musieli się zapoznać z tą teorią “spiskową”, bo stanie się zbyt widoczna. Lepiej wcześniej, by mieć czas na reakcję.

    • wduch says:

      Zgadzam się, że ACTA jest spiskiem dużych firm, dającym im nieuzasadnione przywileje, chociaż formalnie jest to akt “umowy handlowej dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrobionymi”.
      Nietrudno jest znaleźć w sieci “Wikileaks ACTA treaty”, są setki linków na ten temat, na stronie se.pl jest ACTA po polsku, popieram protesty w tej sprawie, byłoby dobrze tą umowę zmodyfikować.

      Ten blog poświęcony jest jednak całkiem innym zagadnieniom więc nie widzę potrzeby dyskutowania sprawy ACTA akurat tutaj. Skupmy się nad aspektami kognitywnymi: ACTA i inne takie wydarzenia już zawłaszczyły nam część umysłu, jeśli na to pozwolimy to zamiast skupiać się nad tym, co warto w życiu robić, będziemy wkoło rozmyślać o głupich politykach, którzy się pod taką ustawą podpisać i to oni będą częścią naszego umysłu, wysysając z nas energię. Tu mamy jednak dylemat, bo lepiej jest uniknąć złego prawa teraz, niż protestować po fakcie. Protestujmy na odpowiednich forach ale nie dajmy zawłaszczyć naszego życia politykom.

      • MJ says:

        tak, zgadzam się, ale nie o to mi chodziło. Nawiązywałem do teorii spiskowej i bankierów, bo rozumiem, że o tym toczy się rozmowa. Polecam to:

        http://poznajprawde.net
        http://newworldorder.com.pl/
        http://www.globalnaswiadomosc.com/wybudzanielemingow.htm
        http://wolnemedia.net/

        Odparcie tych wszystkich argumentów byłoby ciekawe.
        Pozdrawiam, MJ.

      • wduch says:

        Problem w tym, że są setki różnych spekulacji na te tematy, a ja nie mam na pewno czasu na to by tropić wszystkie błędy. Jak ktoś jest przekonany, że ludzie nie chodzili po księżycu a rakiety, które można obejrzeć w NASA to makiety, albo że Ziemia jest płaska, to nich się tym zajmuje. Odpieranie takich argumentów staje się po pewnym czasie mało ciekawe, robiłem to z parapsychologią i po 100 błędach człowiek nie ma ochoty sprawdzać 101. Ja na pewno nie mam na takie rzeczy czasu, ale pewnie są blogi tym się zajmujące – na jeden racjonalny przypadnie 100 spiskowych.

        Wczoraj po moim publicznym wykładzie ktoś komentował, że nie udowodniłem, że umysł jest funkcją mózgu. To nie jest właściwe pytanie w neuronaukach, nikt takich rzeczy nie dowodzi, bada się konkretne funkcje. Zapytałem, czy pytający zna chociaż jedną pracę z ostatnich kilkuset lat, która przyczyniła się do postępu w rozumieniu natury umysłu. Jeśli tak, chciałbym to zobaczyć.

  2. MJ says:

    Za 30 lat to o ile się nie zbombardujemy to mozliwe, ze powstanie sztuczna iteligencja i swiat zostanie totalnie przetranformowany. Mysle, ze Icke skorzysta wtedy niesamowitych mozliwosci jakie da nam technologia i zajmie sie czyms innym, bo teorie spiskowe nie beda mialy juz sensu w obliczu bytow miliony razy inteligentniejszych od ludzi.

    “Co i jak testować jeśli człowiek zaczyna od tego, że wszyscy przeżywamy seans hipnotyczny z powodu jakiegoś promieniowania z księżyca? To nie jest żadna teoria. ” – to juz mowilem, ze te jest trudno sprawdzalne. Glownie mi chodzi o teorie dotyczaca tego jak funkcjonuje swiat polityczny i czy rzeczywiscie jest w znacznej mierze kontrolowany przez niewielu. Chcialem sie po prostu dowiedziec, co na ten temat mysli osoba z naukowego srodowiska,

    Oby Icke i ludzie gloszacy teorie “spiskowe” sie mylili. Pozdrawiam.

  3. wduch says:

    Jako science-fiction zapewne tak, ale co tu testować? Problem w tym, że używamy słowa “teoria” zarówno na “teorię zbiorów” czy “teorię względności” jak i na dzikie pomysły, które nie prowadzą do żadnych przewidywań. Teoria względności jest testowana z niesłychaną dokładnością. Teoria ewolucji przewiduje ogromnie wiele rzeczy i cała medycyna ewolucyjna jest na niej teraz oparta. Co i jak testować jeśli człowiek zaczyna od tego, że wszyscy przeżywamy seans hipnotyczny z powodu jakiegoś promieniowania z księżyca? To nie jest żadna teoria.

    Mamy całkiem sensowne teorie dotyczące świadomości, testowane krok po kroku, użyteczne w rozumieniu zaburzeń świadomości, śpiączki, minimalnego i wegetatywnego stanu świadomości, anestezji, robimy modele komputerowe i coraz lepiej rozumiemy jak stworzyć sztuczne systemy, które będą reagować w sposób, jaki bylibyśmy skłonni nazwać świadomym. Dlatego nie interesujemy się holograficznymi projekcjami wysyłanymi z księżyca ani pomysłami scjentologów, wymyślonymi przez pisarza science-fiction Rona Hubbarda, który zrobił z nich dość popularną religię. Pomysły Davida Icke do tego się też nadają, ale nie jako naukowe hipotezy.

    Kiedy byłem studentem bardzo interesowała mnie parapsychologia, siedziałem w bibliotece całymi dniami i czytałem “Lotos” i “Wiedzę Duchową” na temat okultyzmu. Pisałem artykuły do Przekroju i innych pism, nagrywałem o tym programy w naszym studenckim radiu. Wydawało mi się, że nadchodzi rewolucja i nieznany świat parapsychologii zmieni nasz pogląd na rzeczywistość. Próbowaliśmy robić eksperymenty z Harrisem, jedne z moich kolegów zaczął robić doktorat u ks. prof. Sedlaka … to było ponad 30 lat temu. Kto się tym poważnie zajął zmarnował sobie życie bo przez ten czas postęp jest zerowy, a świat się niesłychanie zmienił dzięki tej “oficjalnej, tradycyjnej nauce”. Widziałem setki artykułów ze śmiałymi twierdzeniami i nic z nich nie wynikło. Nabrałem pewnego doświadczenia w odróżnianiu fantazji od wariackich ale sensownych pomysłów. Za 30 lat nauka się niesłychanie rozwinie, a tacy goście jak Icke nadal będą głosić teorie spiskowe, scientolodzy będą mieli swoich zwolenników, powstaną nowe kulty.

    Nie można całe życie gonić za cieniami i zajmować się halucynacjami. Media tworzą fałszywy obraz świata pokazując samotnego geniusza, którego wszyscy traktują jako wariata, a on jeden ma rację i ostrzega przed katastrofą. W rzeczywistości to tak nie działa, wprowadzenie jednego leku na rynek kosztuje miliard dolarów bo robi się niezliczone testy by uniknąć niepożądanych skutków ubocznych i upewnić się, że lek naprawdę działa. Pomyłki a nawet oszustwa – zwłaszcza w biologii i medycynie, gdzie powtarzalność eksperymentów jest słaba – się zdarzają ale są korygowane.

  4. MJ says:

    Wiem, ze te hipotezy wydaja sie absurdalne. Nie mowie, ze sa prawdziwe, ale podobnie jak w nauce (przynajmniej jak to tak rozumiem) bywa – ktos tworzy jakas fantastyczna i przedziwna z codziennego punktu widzenia teorie (np. teoria wzglednosci) i trudno jest ja przyjac. Jednak ludzie ja testuja i wtedy moga ja obalic albo potwierdzic (tymczasowo). Dlatego tak bardzo mnie ciekawi zjednoczenie tej teorii, ktora narodzila sie glownie z przeblysku intuicji (tak jak Einstein tez mowil, ze wyobraznia to podstawa) z naukowym podejsciem, czyli testowaniem jej i poddanie rzetelnej krytyce. Jednak wiekszosc ludzi, odrzuca ja jeszcze przed poznaniem jej – moze to cos mowi o psychologii czlowieka? W kazdym razie te najbardzie fantastyczne przewidywania moze jest trudniej przetestowac, ale w ksiazce zawarty jest opis geopolitycznego swiata i jak funkcjonuje. Tu juz latwiej jest teorie wykorzystac do zrozumienia aktualnego stanu rzeczy i do przewidywanie przyszlych wydarzen do czego zachecam. Jesli nie to zachecam do przeczytania tej ksiazki jako wspaniale Science-Fiction🙂 Naprwade wciagajace.

  5. MJ says:

    Aby być dużo lepiej poinformowanym i poznać wszystkie dowody i
    przesłanki za tym przemawiające, namawiam do przeczytania książki:

    http://www.amazon.com/Human-Race-Get-Your-Knees/dp/0955997313

    Jest to szczegółowa praca na temat tej teorii “spiskowej”, więc można
    do tematu podejść w sposób naukowy i potwierdzać, obalać, sprawdzać,
    przewidywać, etc.

    Proponuje też odwiedziny tych stron:
    http://www.davidicke.com/headlines
    http://www.infowars.com/

    Pozdrawiam,
    Mikołaj Jaroszewicz

    • wduch says:

      Tylko jakie to dowody? Jesteśmy sterowani z księżyca, żyjemy pod wpływem masowej hipnozy i tylko ludzie widzący zjawy widzą naprawdę … Chorzy psychicznie się przebudzili i widzą … szkoda że każdy co innego. czemu widzimy w 3 wymiarach … bo jesteśmy hologramami. Świat jest złożony z atomów a wydaje się solidny, jak puste atomy mogą tworzyć solidny świat? Naukowo to same bzdury, człowiek naczytał się o holografii i robi karierę wykorzystując pareidolię.

      To mi przypomina gości z Heaven’s Gate, którzy w 1997 roku popełnili samobójstwo myśląc, że ich dusze powędrują do statku kosmicznego chowającego się za kometą Hale-Bopp. Byli o tym absolutnie przekonani.

      Takich teorii i książek na wszelkie możliwe tematy są setki albo tysiące, wszystkie wyglądają na pierwszy rzut oka realistycznie, ale chyba wszystkie nie mogą być prawdziwe? David Icke, bohater ludzkości, zamierza już występować na Wembley i nikt jakoś go nie powstrzymuje … co innego gdyby mieszkał w jakimś kraju arabskim, Iranie czy dawnym Związku Radzieckim … Przestrzeń wolności się powiększyła, wbrew temu co gość opowiada, ale nie każdemu to wyszło na dobre.

  6. MJ says:

    Dzien dobry,
    bardzo ciekawie dyskusja sie rozwinęła, ale trochę odeszła od
    pierwotnego tematu (jeden rząd i całkowite zniewolenie ludzkości).

    Tu przykład paru wydarzeń, które mogłyby wskazywać na postęp w
    kierunku odbierania wolnosci ludziom:

    Technologia Drone’ów, która pozwala na zabijanie ludzi jak w grze
    komputerowej:
    http://beforeitsnews.com/story/1555/175/One_Nation_Under_The_Drone.html

    Obama podpisał NDAA (prawo, które pozwala na zatrzymanie każdego na
    świecie – w tym amerykanina – i przetrzymywanie go w więzieniu
    niezdeterminowaną ilość czasu – jedynie pod zarzutem bycia terrorystą –
    człowiek nie ma możliwości obrony – jak w ZSRR):
    http://www.cbsnews.com/8301-503544_162-57350621-503544/obama-signs-defense-bill-with-reservations/

    • wduch says:

      Amerykanie trzymają w Guantanamo ludzi bez zarzutów latami, więc to nic nowego. Niestety USA straciło autorytet kraju walczącego o prawa człowieka. Każdy może pisać co chce w niszowych gazetkach, ale główne źródła informacji mające realny wpływ są mocno kontrolowane przez rząd. Nagonka na takie kraje jak Francję, które nie chciały się przyłączyć do wojny w Iraku, bojkot francuskich win, ustawa patriotyczna … nic dziwnego, że wielu obywateli w USA boi się swojego rządu nie mniej niż w Chinach. Technologia prowadzenia wojny jak gry komputerowej jest niezwykle niebezpieczna, zabijanie staje się zabawą a opinia publiczna się tym nie zainteresuje bo “nasi” chłopcy na tym nie ucierpią. To wszystko prawda i powód do zmartwienia.

      W Singapurze jest obowiązkowa służba wojskowa “national service”. Rozmawiałem z kolegami jaki jest tego sens – członkowie rząd u też mają dzieci i przy każdym awansie sprawdza się, czy służyły w wojsku. Wysyłanie na front własnych dzieci hamuje zapędy do wojenki, które widać u kawalerów.

      Tu staramy się skupić nad zrozumieniem mechanizmów powstawania i upowszechniania teorii spiskowych, a nie na politycznej stronie zagadnienia. Jest wiele politycznych blogów, gdzie można walczyć o prawa człowieka, nie chciałbym jednak zamieniać tego blogu w kiepską wersję Amnesty International.

  7. Jonatan says:

    Problem polega na tej właśnie złożoności i na tym, że “ekonomii nikt nie rozumie”.
    Jednak konieczność zmian jest widoczna. Dążenie do powiększania kapitału za wszelką cenę, nie jest dobrym sposobem na ekonomię. Zresztą ekonomia jest często źle rozumiana. Jak napisał Fredrik Barth “I hope we can all agree that economy is ultimately not about money, but about people. Yet, so often, people are the losers in the economic changes that are currently being purposefully pursued with great determination by governments and international agencies.” (Barh, F., Barth, Economy, agency and ordinary lives, Social Anthropology, 1997)
    Musi być ona (ekonomia) postrzegana w szerszej perspektywie- politycznej, kulturowej, czy ogóle kontekstów wpływających na życie danych ludzi. Z jednej strony widać potrzebę globalnych (uniwersalnych) rozwiązań, by zapobiegać sytuacjom takim jak przemysłowy połów ryb nad Lake Victoria. A z drugiej strony widać niewydolność tych małych rozwiązań które już istnieją, oraz ich niemożliwość zastosowania w innych kontekstach.
    Skoro dostrzegamy pewne “patologie”, i widzimy jaki mają one wpływ, to tym bardziej powinny one być dyskutowane. Ruchy takiej jak “occupy wall street” czy “democracia real ya” (które swoją drogą nie są tak naiwne, jak wydaje się po obejrzeniu tych filmików- te ruchy nie są jednorodne, i takie filmiki to głos tylko części ich członków) powinny wzmożyć dyskusje akademickie.
    Oczywiście potrzebne są nowe modele, i propozycje realnych (nie przewrotowych/rewolucyjnych) zmian. Ale nowe modele mają większą szansę pojawić się w atmosferze wzmożonej, interdyscyplinarnej, dyskusji.
    Dlatego właśnie tak ważne są głosy specjalistów z różnych dziedzin, a nie tylko ekonomów!
    Dlatego istotne byłyby debaty czy chociaż serie wykładów, na uniwersytetach.

    ______
    Robiąc mały zwrot tematu, chciałem jeszcze zwrócić uwagę na świadomość jednostek.
    Otóż ile osób zastanawiało się kiedykolwiek, co się dzieje z ich pieniędzmi, które mają na koncie w banku? Skąd możemy mieć pewność, że bank nie inwestuje naszych pieniędzy w tym momencie w przemysł zbrojeniowy, wydobywanie gazu łupkowego w Polsce, czy wspomniany już połów ryb nad jeziorem Victoria. Niestety Polskie banki nie udostępniają informacji o swoich inwestycjach. Ale może gdyby więcej osób zaczęło wymagać takich informacji (tworząc zapotrzebowanie na pewną klasę produktu) powstały by i w Polsce banki umożliwiające ingerencję czy dające decyzyjność w co pieniądze klienta będą inwestowane.

    • wduch says:

      Zgadzam się, że system ekonomiczny wymaga poważnej naprawy i dyskusji, oczywiście nie przez oburzanie się i domaganie się, by rząd dawał bez ograniczeń. Czasami mam wrażenie, że ludzie traktują rząd jak dojną krowę, ale jak mleko się skończy to krowa może już tylko dużo ryczeć a i tak nic nie da. Nie da się wrócić do barteru, polowań i lasów, więc dyskusje o likwidacji systemu bankowego nie prowadzą w dobrym kierunku. Jak pisałem, nie znam się na tyle na ekonomii by mieć tu jakieś sensowne propozycje. Na pewno warto upraszczać systemy ekonomiczne, bo my jesteśmy jeśli chodzi o czas i ilość papierów potrzebną do jakiejkolwiek działalności na bardzo niechlubnej pozycji. Azjatyckie tygrysy (Singapur, HK, Tajwan, Korea) a teraz i same Chiny mogą nas czegoś nauczyć. Dobrze by było podnieść świadomość ekonomiczną narodu, ale oczywiście jesteśmy leniwi i mamy nadzieję, że są mądrzejsi od nas, którzy to jakoś naprawią. To niestety złudne nadzieje.
      Nie wiemy też, jak pieniądze są inwestowane, skandale wokół Banco Ambrosiano, w którym Watykan trzymał pieniądze, pokazują, że nawet taka instytucja nie śledzi, skąd się biorą ich aktywa.
      Jestem pewny, że są jakieś blogi zajmujące się ekonomią, ja na ten temat nie będę więcej pisał, kognitywistyka jest dostatecznie obszerną dziedziną, która ma wiele wspólnego z neuroekonomią, ale to inny temat.

  8. Kazimierz says:

    Witam.
    Z całym szacunkiem dla pana profesora myślę, że jest pan człowiekiem niepotrzebnie wierzącym w martwą ideę, która niczym maszyna parowa powinna odejść do lamusa historii.
    Jeśli przez tyle lat ekonomia nie potrafi wypracować skutecznej metody to znaczy, że paradygmat tej dziedziny jest błędny, a ludzkie życie jest zbyt cenne aby poświęcać kolejne lata na eksperymenty monetarne, bądź czekać na nagłe oświecenie ekonomistów, które nie nastąpiło i tak jak koniec świata nie nastąpi. Konferencje ekonomiczne nie pomogą tak jak msze w Kościele. Bo jedno i drugie to religia mas, oparta na ignorancji faktów rzeczywistości. Tysiące lat to nazbyt dużo czasu jaki dostała ta metoda „kreacji” życia gospodarczego..
    Paradygmat ekonomii jest żenująco nieskuteczny chyba że milion głodujących dzieci w Polsce uznać za sukces albo 58%obywateli którzy żyją poniżej minimum socjalnego najpewniej dlatego, że jak to w kapitalizmie się przyjęło nie mają pieniędzy bo są nieudolni. Za komuny podobne herezje głoszono, że system jest doskonały.
    Ekonomia ignoruje 2 podstawowe zjawiska mające miejsce w gospodarce które ją całkowicie dyskwalifikują nie tylko jako godną naukę ale i skuteczną metodę – rozwój technologii i bezrobocie technologiczne. Gdyby ekonomiści i politycy liczyli się z tymi faktami zapadliby się za wstydu pod ziemię, że za pomocą tej martwicy chcą zapewnić ludziom godne dostatnie życie.

    Ilość roboczogodzin ludzkich nieustannie spada. Analogicznie to trochę tak jakby fizyka ignorowała istnienie grawitacji, podobnie ekonomia monetarna ignoruje fakt, że płatnej pracy dla ludzi będzie coraz mniej. Wie Pan jaki procent populacji jest potrzebny w tej chwili do produkcji dóbr i świadczenia usług? A jaki będzie potrzebny gdy technologia coraz sprawniej będzie zastępować człowieka, w czasach gdy sztuczna inteligencja i robotyka zajmie kolejne obszary ludzkiej płatnej aktywności?
    Jak więc można mówić o ekonomii z taką nadzieją i akceptacją przecież to monetarny szamanizm, obiecujący ludziom cuda, które nigdy nie nastąpią. Ludzie wierzą w ekonomię, ale jej zupełnie nie rozumieją. Czy pan też zalicza się do tych, którzy czekają na ekonomiczny Cud? Od czasów Fenicjan czekamy i nic…
    Ekonomia monetarna to nowy rodzaj wiary-nie pomaga, a ludzie w nią wierzą, nie działa, a ludzie w nią wierzą, szkodzi, a ludzie czują, że nie potrafią bez niej żyć…
    Ekonomia jest też sakramentem odpuszczającym wszelkie grzechy nic nie robienia-nie leczenia, nie produkowania, nie budowania, nie uprawiania, nie rozmnażania, likwidowania, nie pomagania, a sakramentem odpuszczającym jest formuła “bo nie ma pieniędzy” „bo się nie opłaca”. To jest doprawdy żenujące, że opieramy życie na systemie w którym to co potrzebne wręcz niezbędne do życia „nie opłaca” się. Jak można słuchać takich bredni? w myśl których zamyka się szkoły czy szpitale bądź wyrzuca pacjentów z łóżek, albo jeździ po dziurawych drogach? Tylko fenomen globalnej szkodliwej wiary wyjaśnia ten paradoks. Ekonomia stała się wyznaniem nawet Tych którzy sądzą, że w nic nie wierzą…

    Nie ma na świecie większego systemowego zła usprawiedliwiającego cywilizacyjny nędzny marazm milionowych narodów, które nie są w stanie przy całym bogactwie posiadanych surowców! wybudować samodzielnie autostrady czy wyżywić głodujące dzieci. To nie jest normalne! Nawet jeśli ci pseudonaukowcy uznają inaczej.
    Nie raz da się słyszeć tezy według których nie można żyć bez pieniędzy.
    Nie można stworzyć sprawnego nie monetarnego systemu? W imię jakich danych, argumentów, dowodów? W imię straszenia handlem wymiennym? W imię milionów gatunków żyjących na tej planecie w systemie nie monetarnym, z których część żyje od milionów lat?

    Zachęca pan do szukania danych, argumentów, faktów. Gdzie są te gatunki które wymarły z powodu rezygnacji z systemu monetarnego? Zna pan jakieś? Ja znam jeden który z powodu braku pieniędzy przestaje się rozmnażać mając ujemny przyrost demograficzny .

    Gdzie jest ten dobrobyt monetarny? Wśród połowy młodych wykształconych ludzi dla których nie ma pracy nie tylko w Polsce? A może dowodem skuteczności systemu monetarnego jest 1% obywateli świata które mają 38% całego globalnego majątku? Wystarczy ich niecałe 3 % aby dla pozostałych 97 to był koniec.
    Mamy statystyczne dowody na istnienie globalnej światowej systemowej patologii, a pan poleca konferencje ekonomicznych szamanów, którzy chcą leczyć gospodarki tym monetarnym nałogiem?
    Ludzie czekają na zbawienie jakie przyniosą im pieniądze niczym na Mesjasza w rydwanie zjeżdżającym z nieba. Bo pieniądze to jedyna droga do celu… Skądś znam ten sposób wypowiedzi. Jedyna droga, jedyny sens, bez niego nic nie będzie, jedyna nadzieja i zbawienie. Skądś znam te obiecanki czekającego nas raju, krainy mlekiem i miodem płynącej. Ta sama naiwna argumentacja i ta sama bezrefleksyjność i agresja gdy starasz się przekonać, że to tylko nieczysta manipulacja i urojenie.
    Kolejny zastrzyk gotówki zaaplikowany gospodarce, przypomina wstrzyknięcie w organizm narkomana kolejnej działki heroiny. Chwilowo jest dobrze, ale za chwile nastanie dołek. Co z tego ze pożyczą kolejne pieniądze skoro i tak będzie tylko gorzej, bo ignoruje się rozwój technologii i technologiczne bezrobocie czy naturalną ograniczoną pojemność rynków. Przecież to droga do globalnego paraliżu i wyniszczenia. Pieniędzy tak jak narkotyku ciągle brakuje, organizm społeczny potrzebuje wciąż więcej i więcej bo wzrost cen, wydatków, inflacja i temu podobne.
    Globalny system uzależnienia…
    Gdyby przyroda miała cokolwiek robić za pieniądze, nie powstałaby nawet jedna zapyziała planeta bo zabrakłoby na nią pieniędzy.

    Mam nadzieję, że coraz więcej ludzi powie „Nie”, wyrywając się z tej demagogii i monetarnej dewocji. Na co nam ten taniec chocholi? Na co ten nieudolny teatr bezradności?
    To wiedza jest największą wartością i drogą do dobrobytu, a ludzie jej się sprzeniewierzyli w imię tego, co pan niepotrzebnie broni psując swój naukowy wizerunek.
    System ma służyć człowiekowi, a jeśli nie funkcjonuje bo ma 70% strat, które przejadają zyski świętym obowiązkiem każdego myślącego człowieka jest wskazać nowe rozwiązanie i nową metodę. Tej nowej drogi nie wskażą politycy ani ekonomiści, bo nowotwór w chorującym organizmie ma się zawsze dobrze…
    Z całym szacunkiem dla pana jako naukowca, ale jestem trochę zaskoczony pańskimi komentarzami o ekonomii. Jedyna nadzieja jest w ludziach nauki, którzy nie zapominają o nadrzędnej wartości jaką jest życie.
    Pozdrawiam

    • wduch says:

      Rozumiem oburzenie na sytuację ekonomiczną świata i widzę różne patologie, ale jak pisałem, nie komentuję spraw związanych z ekonomią bo się nigdy nimi nie zajmowałem, nie mam czasu by dogłębnie przemyśleć. Nie da się zajmować wszystkimi tematami, a najgorzej jest wymądrzać się na tematy, na których się człowiek nie zna. To nie oznacza, że mam zaufanie do wymądrzania się ekonomistów, jak napisałem mam wrażenie, że ekonomii nikt nie rozumie.
      Nie sądzę jednak by powrót do ery przedmonetarnej był realistycznym rozwiązaniem.

  9. wduch says:

    Dyskusji o modelach ekonomicznych? To nie mój temat.

  10. ANN says:

    Nie zgadzam się z Pana opiniami powyżej, nie przedstawił Pan prawie żadnych argumentów. Najłatwiej jest powiedzieć że coś jest teorią spiskową i nie odnosić się do tego w sposób rzeczowy , ale nie dziwi mnie to fizycy zawsze mają takie podejście, że dopiero jak większość coś sądzi to jest to prawda (przynajmniej na jakiś czas dopóki ktoś nie wykaże kilkukrotnie że się mylą). Twierdzi Pan że ekonomiści są rozsądni i nie dali by się przekupić a na pewno nie nabrać na gierki bankierów otóż odpowiedź znajdzie Pan w filmie “Inside job” . Ale powiedzmy pierwszy przykład z brzegu, jak Pan sobie tłumaczy istnienie agencji ratingowych, które wydając “opinie” na temat wypłacalności kogokolwiek potrafią zatrząść giełdami na całym świecie. Agencje te nie ponoszą odpowiedzialności za cokolwiek (tydzień przed bankructwem Lehman Brothers maił rating AAA ) dla porównania Polska ma rating kilka poziomów niższy (mój boże gdzie są nasze pieniądze).
    Nie będę ciągnął tej wypowiedzi i tak nie spodziewam się podjęcia dyskusji.
    Swoją drogą tytuł tego wątku jest świetny może rzeczywiście ludzi myślących jest garstka a reszta wierzy że wszystko jest ok lub jest to zbyt skomplikowane.

    • wduch says:

      Oczywiście, że nie brakuje patologii, część z nich ma zapewne na celu różne manipulacje, każdy wykorzystuje wszelkie możliwe sposoby by zarobić pieniądze i wpłynąć na rynki finansowe.
      Pomimo licznych nagród Nobla z ekonometrii ekonomia nie jest jeszcze nauką ścisłą. Sytuacja jest bardzo skomplikowana, można się będzie o tym przekonać 24-25.11.2011 w Warszawie na konferencji Future Emerging Technologies
      http://pl2011.eu/en/content/mid-term-flagship-conference/
      Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć jak skomplikowane są modele ekonomii to będzie dobra okazja. Jest kilkanaście uznanych teorii makroekonomicznych, dość od siebie odmiennych, żadna się jednak nie sprawdza. Nie rozumiemy procesów ekonomicznych. Wnioskuję stąd, że rzecz jest na tyle skomplikowana, by nie wierzyć w proste teorie spiskowe. Znam wielu inteligentnych profesorów ekonomii, wierzę im bardziej niż scenarzystom filmów. Oczywiście filmy wydają się przekonywujące, robią na nas wrażenie, ale nie warto budować sobie obrazu świata w oparciu o filmy kręcone przez politycznych aktywistów. Krytyczne uwagi na temat “Inside job”, filmu o kryzysie 2008 roku, są tutaj:
      http://spectator.org/archives/2010/11/03/inside-job

      Nie będę się więc spierał na tematy ekonomiczne, bo trzeba się na czymś znać by o tym sensownie pisać. Niestety politycy nie mając pojęcia o ekonomii podejmują decyzje, które mają ogromny wpływ na gospodarkę. Interesuje mnie tutaj bardziej aspekt poznawczy: czemu ludzie w coś wierzą.
      Sytuacja w czasach chaosu i kryzysu sprzyja pojawianiu się teorii spiskowych, szukaniu pechowca, którego w czasie burzy można wyrzucić za burtę, lub “mazacza”, który sprowadza epidemię. Usuńmy takich i będzie dobrze. Ładny przykład jest w tym artykule o epidemii dżumy na początku 18 wieku:
      http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/mazacze-czyli-siewcy-smierci/nc/1/
      Wystarczyło trochę tortur i już mazacze się przyznawali, że to oni zarazę sieją, tylko co to miało wspólnego z prawdziwymi przyczynami? Jeśli wydaje mi się, że wiem, nie szukam dalszych przyczyn. Skoro znaleźliśmy winnych skupimy energię na protestach, robieniu filmów, pisaniu blogów, zamiast próbować zrozumieć rzeczywiste przyczyny. Przyznanie się do niewiedzy to pierwszy krok do poszukiwania przyczyn. Krytyczna ocena wymaga wiedzy, w przeciwnym razie jesteśmy manipulowani przez media, wzbudzające nasze emocje. Mechanizm myślenia i manipulacji jest bardzo podobny: wystarczy rzucić oskarżenie a chętni do wymierzania sprawiedliwości sami się znajdą. Im prostsze wyjaśnienie tym do większej liczby ludzi przemawia.

      WD

      • ANN says:

        Wiem co nieco o tych “modelach” ekonomicznych np. model Blacka-Scholesa oparty zresztą na modelu z fizyki (ruch cząsteczek Browna) nie może działać z bardzo prostego powodu zbyt duży wpływ na gospodarkę mają jednostki (np. jeden bank ma większy budżet od wielkiego państwa co powoduje że może spekulować walutą takiego kraju). To zupełnie tak jakby w fizyce ktoś miał pokrętło i zmieniał parametry (grawitację, masy itd) wtedy modele fizyczne też można by wywalić do kosza tak jak wszystkie ekonomiczne o których Pan wspomniał. Zapraszam do dyskusji.
        Pozdrawiam ANN

  11. MJ says:

    Dzień dobry,
    Dziękuje bardzo za poświęcenie czasu na napisanie odpowiedzi. Ja sam ani
    nie zgadzam się z tą teorią, ani nie nie zgadzam się (sic!). Zależało
    mi natomiast na wysłuchaniu rzeczowych kontrargumentów, by lepiej
    wyrobić sobie opinie i ćwiczyć się w sceptycyźmie. Większość ludzi
    nie była w stanie podać mi argumentów świadczących przeciwko tej
    tezie, w przeciwieństwie do Pana, za co jeszcze raz dziękuje🙂

    Serdecznie pozdrawiam,
    MJ

Zostaw odpowiedź

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s