Czemu Blog Ducha?

Dostaję często listy na bardzo różne tematy związane z kognitywistyką, neurobiologią, świadomością, parapsychologią, sprawami duchowymi, fizyką, informatyką i ogólnie nauką, które warto jest upublicznić wraz z moimi odpowiedziami. W ten sposób powstanie baza pytań i odpowiedzi, z której skorzysta więcej osób.

Nie mam niestety czasu pisywać systematycznie ale będę się starał coś tu regularnie dorzucać.  Dostaję czasami dłuższe opracownaia i nie mam szans by je przeczytać: ciągle są nowe terminy wysyłania prac, przygotowania projektów, referatów, wykładów lub wyjazdów. Niełatwe jest życie profesora działającego na trzech kontynentach …

Polecam swoje strony i notatki do wykładów, które zawierają odpowiedzi na wiele pytań. Łatwo je znależć:
Google: W. Duch
lub w innych przeglądarkach lepiej napsiać całe imię i nazwisko, czyli:
Włodzisław Duch

About wduch

Google: W. Duch
This entry was posted in Kognitywistyka, Meta - objaśnienia and tagged . Bookmark the permalink.

18 Responses to Czemu Blog Ducha?

  1. Witam Panie Profesorze,

    Jestem twórcą projektu Katharsis, które zajmuje się zagadnieniem wielkowymiarowości postrzegania rzeczywistości, poprzez pryzmat różnic odbioru percepcji, w różnych stanach świadomości. Pana stanowisko widzę jako wykładowcę, który przybliży nam sferę kognitywistyki. Panie profesorze, bardzo zależy mi na kontakcie, gdyż pragnęłabym przybliżyć zagadnienie. Poniżej odnajdzie Pan linki do stron internetowych, w których opisane są moje działania.
    Bardzo proszę o kontakt, aktualnego emaila, czy możliwość spotkania w celu przedyskutowania zagadnienia.
    http://thecatharsisproject.com/
    http://www.michalbrzezinski.org/bioart/michalbrzezinski/curator/22642.
    http://oma-ohmyart.blogspot.com/2013/06/nierzeczywista-rzeczywistosc-katarzyny.html
    http://rynekisztuka.pl/2013/07/23/katarzyna-lipiecka-rzezba/

    Mój kontakt : katarzyna.lipecka@gmail.com
    Z wyrazami szacunku,
    K.L.

    • wduch says:

      Wracam właśnie z Singapuru, byłem nieco oderwany od świata przez ostatni tydzień.
      Aktualny email jest na mojej stronie (Google “W. Duch”), ale widzę, że przyasłała mi Pani też list.
      NA stronie jest też kalendarz, chociaż nie zawsze kompletny, jak i prezentacji referatów i notatek do wykładów oraz trochę improwizacji (w linku “Prywatne”).

      Ciekawy projekt i rzeźby, na czerwcowej konferencji dotyczącej neurohistorii sztuki mówiłem o potrzebie przygotowania widza do odbioru jednego dzieła, bo istotnie każdy ma inne skojarzenia, niestety coraz płytsze, mamy zalew obrazów w mediach, ilość przekłada się na coraz gorszą jakość odbioru, coraz trudniej jest spojrzeć na artystyczne dzieło tak, by naprawdę wywołało w nas reakcję.

  2. r.zielinski says:

    Zgodnie z mailowym zaleceniem przypominam o temacie tutaj:

    Szanowny Panie Profesorze,
    nurtuje mnie parę kwestii związanych z mózgiem i myśleniem od dawna.
    Zawsze sobie mówiłem, że spytam się Pana jak zobaczę na wydziale i będzie miał Pan czas, ale zazwyczaj zapominałem. Natomiast teraz zaintrygowała mnie jedna kwestia na tyle, że postanowiłem napisać.

    Otóż chciałem się zapytać czy ma Pan jakaś koncepcję na temat popełniania błędów podczas szybkiego pisania na klawiaturze w kwestii wyrazów bliskich pisowni. Pisząc pracę inżynierską (najdłuższy tekst jaki napisałem do tej pory), bez przerwy popełniałem tego typu błędy, lecz zazwyczaj wiem od razu, że napisałem coś innego, lecz nigdy nie wiem co (to też niezmiernie fascynujący fakt).

    Np w tym momencie w Google chciałem wpisać nazwę rośliny “Milin”, a wpisałem “Milion”, od razu po napisaniu mózg dał informację “czekaj coś jest nie tak, zrobiłeś błąd”, lecz jak za każdym razem nie wiedziałem co napisałem innego.
    Tak jak wspominałem podczas pisania pracy, gdy pisałem codziennie, zdarzały mi się tego typu przypadki regularnie.
    Wiem również co najmniej od 3 osób, że też to się im zdarza, gdyż albo popełniłem taki błąd na ich oczach, a oni powiedzieli, że też tak czasem mają, lub ja widziałem jak popełnią.
    Przed chwilą widziałem fragment programu o mózgu i tak powiedzieli, że mózg mniej więcej 1/3 sekundy przed błędem często o nim wie, co mogłoby wytłumaczyć fakt, że wiem gdy popełniam ten błąd. Niestety nie powiedzieli czemu mimo wszystko człowiek popełnia ten błąd, mimo iż mózg wie. Jednak wydaje mi się, że chodzi o to, że człowieka czas reakcji wynosi zazwyczaj solidne 1,5 sekundy, więc najpewniej nie zdąża już zareagować.
    Lecz mimo wszystko nie mam pojęcia skąd taki błąd może występować i czemu nigdy nie wiem jaki błąd popełniłem.
    Może Pan będzie znał pytanie na ta odpowiedz.

    Z góry dziękuję za odpowiedz i życzę miłego wieczoru.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Rafał Zieliński

    • wduch says:

      Sam często robię czeski błąd, regularnie wychodzi mi “infromatyka”, i też zaraz poprawiam.
      Nie wiem czy są jakieś dokładniejsze badania tego zjawiska, ale podejrzewam, że wynika to ze sposobu aktywacji mięśni za pomocą kodowania populacyjnego, czyli aktywacji milionów neuronów kory ruchowej, co zajmuje trochę czasu i dlatego trudno jest skorygować takie zachowania nawet jeśli dostrzegamy, że robimy błąd.
      Sekwencje ruchów wyzwalane są przez prążkowie i kodowane w korze przedruchowej. Mamy zakodowane różne sekwencje, zarówno “infor” jak i “infro”, ale z jakichś przyczyn ta druga pobudza się łatwiej. Trudno to zbadać na poziomie aktywacji grup neuronów, EEG, fMRI czy PET są zbyt mało precyzyjne, a zwierzęta nie robią tego typu błędów, choć być może dałoby się zaprojektować jakiś eksperyment z wykonywaniem różnych sekwencji ruchów. Jednakże możliwości obserwacji aktywności wybranych neuronów u zwierząt też są mocno ograniczone, można naraz monitorować niewiele takich neuronów, więc zrozumienie jakie sekwencje są bardziej pobudliwe i dlaczego tak się zrobiło trudno będzie eksperymentalnie zbadać. Możliwe są symulacje komputerowe ale nie znam takich prób.
      Małe dzieci mają bardzo plastyczne mózgi więc po paru powtórzeniach jakiejś czynności mają tendencję do dalszego powtarzania, np. sięgają w to sama miejsce co poprzednio, chociaż zabawka została schowana w miejscu obok, na które kierują wzrok. Nazywa się to efektem A-nie-B,
      http://en.wikipedia.org/wiki/A-not-B_error
      i jest wiele prób jego wyjaśnień, ale znowu, dokładnych eksperymentów brakuje. Jedno z bardziej przekonywujących wyjaśnień zakłada, że pamięć robocza i funkcje wykonawcze płatów przedczołowych nie są jeszcze dostatecznie wykształcone by powstające tam plany działania mogły przezwyciężyć tendencje wynikające z wyuczonych zachowań. Model opisałem w notatkach do wykładu:
      http://www.is.umk.pl/~duch/Wyklady/Neuropsych/NP-13.ppt
      Mamy więc hipotezy, ale nie pewną wiedzę.

  3. robert says:

    Ostatnie doniesienia w dziedzinie Kosmologi i fizyki a szczególnie z cern są bardzo ekscytujące , od dawna zastanawiałem się a raczej wnioskowałem że wszechświat istniał od zawsze ,nie miał nigdy poczatku ani końca , zastanawiało mnie jedynie jak powstał czas a z tego ludzkie rozumowanie przyczynowo skutkowe , tak ułomne zresztą , na tle badan promieniowania reliktowego szczególnie tych ostatnich gdzie pojawiły się przesłanki że wielki wybuch nie musiał być poczatkiem moje dawne przemyslenia znowu odżyły w umysle , prześledziłem prawie wszystkie wątki dotyczace świata cyklicznego i widze w tym przyszła nowa teorię która zastąpi niepełną teorię inflacyjną , to juz nie są jak widać i słychac spekulacje a konkretne badania które mają jakies tam juz efekty .Wielu naukowców krytykuje mocno to co powiedział ostatnio Hawking , ale to moim zdaniem choc jeszcze spekulacja ma bardzo głeboki sens po tym jak w cern odkryto antyczastki , po za tym sama ewolucja daje tutaj sporo przesłanek do tego że wszechświat nigdy się nie zaczął , skoro przed wielkim wybuchem nie było czasu ! ,ale było coś z czego powstał wielki wybuch ,skoro świat sie rozszerza ?musi sie i kurczyć ! a mamy materie i antymaterię czastki i antycząstki , no i grawitację czyli twórcę tego wszechświata i do tego jeszcze ewolucje z jej wszystkimi założeniami , wiem że nauka musi mieć dowód ,ale to wszystko o czym napisałem jest dowodami poszlakowymi nawet nie pośrednimi a poszlakowymi z których to danych łatwo odgadnać że wszechświat jest wieczny !!! zawsze był i bedzie a ludzki umysł mysli iluzorycznie , niejako sam gmatwa się we własnej iluzji , typu przyczyna skutek skutek przyczyna , nie zastanawiajć się nawet nad tym że ten sposób wnioskowania jest błędny choćby nawet w zrozumieniu działania samego własnego umysłu . Tu tkwi problem wielu naukowców że rodzą się i tak uparcie potem stoją przy własnie tego typu wnioskowaniu , przykładem jest prof . Krzysztof Meissner z UW. ,jak wiedza w jednej dziedzinie i słuszność jedynego słusznego wnioskowania przyczynowo skutkowego odbiera człowiekowi powagę tytułu .

    • wduch says:

      Kosmologia jest teraz w stanie wielkiego chaosu. Odkrycie przyspieszania ekspansji było zaskoczeniem bo powinniśmy się spodziewać spowolnienia a potem kurczenia, wszechświat cykliczny wydawał się bardziej zrozumiały. Mamy dużo spekulacji, sporo eksperymentów, ale nie wiemy nawet czy ciemna materia jest czymś rzeczywistym czy tylko złudzeniem. Ciekawe czasy!

      • robert says:

        Zatanawiajacym zjawiskiem są odkrywane coraz częściej czarne dziury ,młynki kosmiczne do niszczenia wszystkiego co napotkaja na swojej drodze ,ale gdzie to wszystko co zbieraja sie podziewa ? Sądzę że takie nagromadzenie materii w czarnych dziurach musi z czasem doprowadzić do jej uwolnienia ,czyzby był to wybuch ? Wydaje się że pojedyńczy wielki wybuch sprzed 14 mld. który utworzył naraz cały wszechświat lat to fikcja i pewnego rodzaju mit , wiele jest sprzeczności i nawet niedorzeczności w teori pojedyńczego wielkiego wybuchu !

      • wduch says:

        Słabo śledzę rozwój kosmologii, naprawdę trzeba najpierw przeczytać
        http://en.wikipedia.org/wiki/Black_hole
        http://en.wikipedia.org/wiki/Big_Bang
        by możliwa była konkretna dyskusja, inaczej będzie się nam wydawało, a kosmologom udawało precyzyjnie mierzyć i obliczać.

  4. Filip Górka says:

    Mam wrażenie że na 4tym poziomie zagnieżdżenia w wątku nie można już odpowiedzieć.
    Tak ma być (nie ma co ciągnąć tematu w nieskończoność), czy tak jest przypadkiem? (jakieś defaultowe ustawienie wordpressa – nie znam się na nim)

  5. Filip Górka says:

    Czy pisanie na maila na is.umk.pl jest właściwą formą zgłaszania Panu nowych nie poruszonych dotąd tematów?

  6. Adam Zalewski says:

    O “Wodzie z mózgu” i o słowach
    Masaru Emoto proponuje nam modlitwę. Nie on pierwszy i obawiam się, że nie ostatni. Czym jest modlitwa – mantra, co na jedno wychodzi? Sewencją słów. Modlimy się żarliwie, wierząc w skutek naszych próśb. Modlimy się też inaczej – wierząc nie tyle w skutek i sens modlitwy, lecz w skutek i siłę SŁÓW modlitwy. To dwie różne sprawy. Nie zamierzam stawać w szranki z Mistrzem. Modlitwy istniały, istnieją i będą istnieć zawsze. Chcialbym zająć się słowem. Modlimy się i przeklinamy. Stany naszej świadomości wędrują każdego dnia w kosmiczną przestrzeń. Ich start buduje nas, bądź rujnuje, lecz zawsze u podstaw modlitwy istnieje słowo. Niekiedy także myśl, lecz nie zawsze. Myśl kocha ciszę. Myśl jest największym dobrem i tajemnicą. Nie bez powodu Autor bloga jednoznacznie krytykuje głupotę i naiwność. Wracając do słów – podobno słowo “nie” jest bardziej twórcze od słowa “tak” , stanowiącego credo każdej modlitwy. Jest w tym spostrzeżeniu pewna racja, pod warunkiem, że słowo “nie”, nie będzie stanowiło hasła: “nie, bo nie”. W tym miejscu kończy się pozytywny wydźwięk tego słowa. Ceńmy więc słowo, o co tak trudno w modlitwie. Każda wiara oferuje nam wiele gotowych zestawów. Mantra niczym nie różni się od różańca – jej katolickiego odpowiednika. Myśli filozofów istniały od zarania ludzkich dziejów. Myśliciele odrożniali mądrość od wiary. Upłynęły setki i tysiące lat, lecz temat zawsze starannie pomijano. Módlmy się zatem nie za wodę z Fukushima, lecz za odrobinę rozsądku dla tych, którzy stawiają takie objekty w strefie uskoku tektonicznego.
    Proszę opatrzność o odrobinę rozsądku dla tych wszystkich, którzy mówią”nie, bo nie”. Znam naród, kochający słowo “nie”. Niestety, nie ma w tym niczego twórczego. Biada myślicielom!

    “z miłością i wdzięcznością”

    Adam Zalewski

  7. Adam Zalewski says:

    Nawiązując do komentarza poczty Jacka, miło mi podpisać sie pod sentencją, iż nieustannie ocieramy się o tajemnice. Zdolność ich rozumienia, wzbogaca naszą świadomość , jednocześnie niszcząc wyobraźnię. Życiowy paradoks.
    W odniesieniu do wypowiedzi odnoszącej się do komentarza poczty Jarka, potwierdzam opinię, że “mamy fragmentaryczną wiedzę o sobie” i oby tak zostało. Nie jestem pewien czy chcielibyśmy poznać dno własnej duszy. Funkcjonuję jako autor nurtu literatury popularnej, lecz pomiędzy zdaniami, staram się przekazać czytelnikom wiedzę o wieloznacznej strukturze człowieka – jego skomplikowanej psychice, działająccej często wbrew logice i Bogu – kimkolwiek by nie był. Moje opowiadania, zawarte w tomiku “Sześć razy śmierć” – mojej czwartej publikacji, stanowią pozornie zlepek komercyjnej prozy, lecz w istocie dotykają tematów odchłani naszej nieodgadnionej psychiki – naszych bogów i demonów. Rozumiem, że to nie miejsce na symbolikę, lecz nie potrafiłem się oprzeć pokusie, czytając słowa kogoś, kto odegrał w moim życiu tak znaczącą rolę. Jakże to piękne i wieczne zjawisko – gdy jedni żeglują na pokładzie “Argo”, inni szukają drogi poprzez morza do rodzinnej Itaki. Dziękuję za słowa mądrości. Jakże mało ich w naszym życiu. Cóż, “Let it be”
    Adam

  8. jarek says:

    Dziękuję Panu za bardzo ciekawy dzisiejszy wykład – pozbawiający mistycyzmu myślenie i odbierający wolną wolę, co niektórzy interpretują jako usprawiedliwienie działań … no właśnie chciałem powiedzieć że nie uważam takiego mechanistycznego obrazu za sprzeczny z wolną wolą – mianowicie należy odróżnić perspektywę obiektywnego świata od osobnych subiektywnych perspektyw poszczególnych osób, zbudowanych na własnych bagażach doświadczeń.
    Jako fizyk walczę z mistycznym spojrzeniem na mechanikę kwantową, próbując przekonać że pod spodem może być deterministyczna ewolucja, czyli do jeszcze bardziej mechanistycznego obrazu – że z perspektywy fizyki, wszystkie nasze przyszłe decyzje są już ustalone.
    Jednak nasze mózgi nie mają tej pełnej informacji – zawierają tylko konstrukt nieustannie budowany na podstawie przeżytych doświadczeń – w którym wyłania się pewien model świata, motywacje oraz drogi mające prowadzić do ich realizacji – ten emergetny konstrukt uzyskuje osobną perspektywę, z punktu widzenia której decyzje są jej własne.
    Czyli nawet jeśli przyszłość obiektywnie jest już zdetermininowana, jest to na podstawie decyzji które my podejmiemy – używając własnej subiektywnej wolnej woli…
    Pozdrawiam seredcznie

    • wduch says:

      Interpretacja mechaniki kwantowej jest jak wiadomo niezbyt jasna i raczej nie da się zrealizować programu Einsteina znalezienia deterministycznej ewolucji. Nikomu się to dotychczas nie udało, David Bohm z pomysłem nielokalnego potencjału był tego najbliższy, ale nielokalne potencjały w fizyce też trudno zaakceptować.

      Moje własne rozumienie mechaniki kwantowej jest proste: jeśli czegoś nie wiemy (nie zrobiliśmy pomiaru) to nie powinniśmy udawać, że wiem, że jakoś jest. Jak wykonamy konkretny eksperyment, tj. ustawimy aparaturę badającą kwantowe procesy pod określonym kątem (np. zliczając cząstki czy obserwując interferencję) to zobaczymy określone zjawisko.

      Nie ma to oczywiście nic wspólnego ze świadomością. Zgadzam się z Pana interpretacją, mamy fragmentaryczną wiedzę o świecie i o sobie, ograniczającą nasze wybory, jak i procesy genetyczne, środowiskowe (determinizm neuronalny) oraz stochastyczne (chwilowy stan organizmu), które na nie wpływają. Istotne subiektywne decyzje, które możemy przemyśleć, zgodne są z aktualnym modelem ja i mają na nie wpływ te wszystkie czynniki. Są to więc “moje” decyzje. Jak zwykle rzeczywistość jest bardziej zaskakująca i skomplikowana niż to się filozofom śniło (i niż mogą zrozumieć).

      Z pozdrowieniami, WD

      • robert says:

        Moim zdaniem jest jeszcze inaczej , stany mentalne są w 100% zależne od kondycji całego organizmu czyli całego JA i wcale nie jest tak że JA może sobie w takim momencie wybierać do woli ,moze jedynie akceptować dana kondycję JA do czasu az ulegnie ona zmianie ! Wybór nie jest własny kiedy jest ograniczany przez środowisko a tak się składa że zdecydowana część społeczeństwa ma te wybory ograniczane nie bedac tego świadomym , w takim społeczeństwie bycie to koszmar , człowieka nie mozna porównywac z maszyna czy robotami bo nigdy nimi nie bedziemy , świat staje się coraz bardziej naszpikowany nonsensami , nawet niektórzy naukowcy majac niekompletna wiedzę w innych dzidzinach niż własne dochodza do wielu wprost dziwacznych konkluzji i bezproduktywnych wyjasnień , zawsze dziwiło mnie to że umysły uczonych sa tak słabe ,no ale każdy umysł był inaczej budowany i ćwiczony i nie kazdy umysł posiada odpowiedni zestaw wiadomości w danej dziedzinie by uprawniało go to do wyciagania fałszywych wniosków , czego nie cierpię u wielu naukowców . Pisza brednie wymyślaja brednie niby opierają cos na podstawie badań ,ale gdzie wasz zdrowy rozsadek Panowie ? Gdzie podzeliscie ten niesamowity mechanizm działania umysłu *zdrowy rozsadek* który nakazuje wprost czerpać z rzeczywistości a nie bujac w obłokach i opierac swoje tezy na sennych wizjach nie majacych odbicia w swiecie rzeczywistym , wiem że umysł ludzki to lubi ,lubi oderwanie od szarej rzeczywistości ,ale ta rzeczywistośc jest czyms najpiekniejszym co mamy.

      • wduch says:

        Właśnie wyszła druga część “Zakazanej Psychologii” Tomasza Witkowskiego, opisująca różne głupoty głoszone w imię nauki.
        Oprócz nieostrożnych wypowiedzi wykraczających często poza granice kompetencji – teoria ewolucji jest tu szczególnie często nadużywana bez żadnego zrozumienia złożoności mechanizmów ewolucyjnych – popularne omówienia wyników naukowych w mediach są główną przyczyną zamieszania, jak widać po analizie w pracy:

        Why Most Biomedical Findings Echoed by Newspapers Turn Out to be False: The Case of Attention Deficit Hyperactivity Disorder
        http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0044275

        Eksperymenty w psychologii są bardzo trudne bo ludzie różnią się od siebie, a nawet ten sam człowiek w różnym stanie (niewyspany, głodny, na lekach, zdenerwowany) będzie zachowywał się inaczej. Strategie myślenia i rozwiązywania zadań są zróżnicowane. Wyniki pokazują często słabe korelacje a prasa z tego robi jednoznaczne związki przyczynowe pisząc “powoduje, zależy od” itd, tam gdzie jest jedynie słaba korelacja, która w kolejnym badaniu może zniknąć. Na wykładach często podkreślam naszą niewiedzę, spekulatywny charakter pewnych wyobrażeń, ale też pewną spójność całego obrazu, który już mamy, chociaż to obraz bardzo uproszczony.

  9. jacek says:

    przypadkowo trafiłem na witrynę http://www.is.umk.pl/~duch/indexpl.html i to całkiem nie tak dawano. Zainteresowało mnie to niesamowicie. Właściwie to zawsze byłem ciekawski😉. Czasy studenckie mnie niedotyczą i niedotyczyły jednak materiały zgromadzone na w/w witrynie chyba przeczytałem w całości (taką mam nadzieję, obcojęzyczne niestety musiłem ograniczyć do minimum). Po przeczytaniu zobaczyłem siebie takim jakim jestem a nie takim jak sobie wyobrażałem (tak przynajmniej to odbieram).

    Trochę zazdroszczę zajmowania się taką dziedziną/dziedzinami nauki🙂. Czekam z niecierpliwością na więcej i więcej i więcej😉.

    • wduch says:

      Sam nigdy nie myślałem, że będę się zajmował takimi zagadnieniami i że tyle uda się nam w ciągu mojego życia zrozumieć. Zacząłem od fizyki i myślałem przez jakiś czas, że mam sensowny obraz świata, ale jak widać po ostatnich dyskusjach na temat ciemnej energii i materii i tu niewiele wiemy. Zajmując się nauką mam więc to poczucie ocierania się cały czas o tajemnice, a jednocześnie od czasu do czasu poczucie rozumienia zjawisk, które wydawały się nam wcześniej tajemnicze.
      Gdyby jeszcze biurokracja nie zjadała nam tak znacznej części życia …
      WD

Zostaw odpowiedź

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s